Kiełki słonecznika – przepisy

Zatem czas na najsmaczniejszą część. Bo o tym co dobrego w kiełkach już wiadomo, teraz czas na to, co dobrego można z nich zrobić.

Niestety dziś bez zdjęć, a to z tego powodu, że z racji upału, remontu kuchni i paru innych obiad był smaczny, ale nią bardzo do fotografowania się nadawał ;)

Sałatka z kiełków (siewki) słonecznika i mozzarelli

potrzebujemy: mozzarellę, kiełki słonecznika, pomidory koktajlowe, cytrynę i przyprawy.

Pomidorki kroimy w ćwiartki, mozzarellę w paski i układamy na zieleninie słonecznika. Kompozycja może być dowolna, ale z racji różnic w kolorach ładnie wygląda gdy pomidory są na mozzarelli, a mozzarella na zieleninie. Całość skropić sokiem z cytryny.

Smacznego

to mój wczorajszy obiad, tak nawiasem, ale oczywiście wariantów może być wiele. Siewki słonecznika spokojnie mogą zastępować sałaty wiec mając nieco większą domową hodowlę spokojnie możemy sałatkować do woli.

Sałatka z kiełków słonecznika, pomarańczy i awokado z miodowym sosem

Kiełki traktujemy jak zamiennik salaty, pomarańcze obieramy i kroimy w paski, awokado kroimy w kostkę.

Sos robimy podgrzewając nieco wody w rondelku i rozpuszczając w niej łyżkę miodu.  Doprawiamy lekko cytryną.

Sos wersja vegan – rozpuszczamy nieco melasy lub słodu w ten sam sposób.

Smacznego

Makaron soba ze słonecznikiem

Makaron soba gotujemy wg przepisu. Oczywiście zamiast soba inny tez może być, ale ja ten akurat najbardziej lubię w tym zestawieniu.

Pestki słonecznika prażymy na suchej patelni z dodatkiem soli i papryki.

Makaron do talerza, na makaron kiełki słonecznika (i/lub siewkę) i całość posypujemy prażonymi pestkami.

Doprawiamy sosem sojowym.

Smacznego

Sałatka z fetą w sezamie (wersja vegan – z tofu w sezamie)

potrzebujemy – zieleninę, awokado, ser, sezam, oliwę z oliwek, bazylię, sok z pomarańczy

Sałata może być ale nie musi, można ją w całości zieleniną słonecznika zastąpić.

Kiełki płuczemy i mieszamy z liśćmi bazylii

Ser (feta/tofu) kroimy w kostkę  i podsmażamy na prażonym sezamie. (wpierw sezam na suchej patelni a potem dodajemy na krótko ser)

Sok z pomarańczy mieszamy z oliwą, doprawiamy lekko solą i mamy sos.

No to chyba na tyle. pewnie z czasem jeszcze wrócę do kiełków słonecznika, bo osobiście bardzo je lubię :)

Dodam tylko, że takie przerośnięte (jak już dodatkowe liście zaczynają wschodzić) są lekko gorzkawe ale i to można wykorzystać :) przecież i gorzki, dobrze skomponowany jest całkiem całkiem ;)

Dodaj komentarz