Kiełkowe przekąski

W dzisiejszym wpisie zaproponuję Państwu dwa niezwykle ciekawe przepisy na kiełkowe ‚coś na ząb’. Są to idealne mieszanki dla miłośników słonych przekąsek, który chcieliby porzucić zgubny nałóg jedzenia czipsów czy solonych orzeszków. Receptury są do siebie dosyć podobne, ale istotną zmianą jest straszna ostrrrość jednej z nich. Ilości składników są dość przemysłowe, ale oczywiście można dodać wszystkiego odpowiednio mniej :) Zapraszam do lektury, próbowania i komentowania!

Ziołowa mieszanka kiełków i orzeszków:
- kilogram ulubionych kiełków – najlepiej uwzględnić zarówno te duże i chupiące (typu: fasola mung, soja czy adzuki), jak i te mniejsze (rzodkiewka, kozieradka, koniczyna itp),
- suszone oregano, tymianek i bazylia (po łyżeczce),
- sól, pieprz, rozmaryn, suszony czosnek (także po łyżeczce),
- łyżka oliwy lub oleju Carotino.

Przygotowanie: Po prostu wszystko ze sobą wymieszać :)

Mieszanka „San Franscisco” (czyli ta ostra:)):
- kilogram ulubionych kiełków (sytuacja taka sama jak w przepisie powyżej),
- suszony czosnek, tymianek, sól, pieprz, pieprz cayenne (jedna łyżeczka),
- opcjonalnie łyżeczka cukru,
- ulubiony ostry sos,
- łyżka oliwy lub oleju carotino.

Przygotowanie: Wszystko ze sobą wymieszać, w razie potrzeby dodać dodatkową porcję ostrych przypraw.

źródło: sproutpeople.com

Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrzymałości na mrozy :))))

Dodaj komentarz