Pszenica

Jako, że poza soją spożywczą w sklepie pojawiła się też spożywcza pszenica to dziś słów kilka o niej.

Zacznę od tego, że pszenicę (i soję też) spożywczą dobieramy pod kątem smaku, a nie pod kątem siły kiełkowania. W praktyce oznacza to, że nasiona te do wysiewu nie nadają się, bo wiele z nich nie wzejdzie.

Ale tak pomijając ten aspekt, pszenica spożywcza ma wszystkie wartości odżywcze tego ziarna. Niestety jest to ziarno niedoceniane pomimo powszechności. Wszak ma pierwsze miejsce w produkcji i przewyższa nawet jęczmień, który przecież był pierwszym ziarnem hodowlanym. Tylko, że jak mówimy o pszenicy to co nam do głowy przychodzi? Mąka? Chleb? Bułki? Makaron? No w niektórych przypadkach pewnie jeszcze kutia. Ale to bliżej grudnia raczej ta koncepcja się przypomina, bo mimo wszystko mało kto używa pszenicy jako ziarna samego w sobie.

Pszenica ma właściwości przeczyszczające i trzeba o tym pamiętać. Zatem zjedzenie większej ilości może zaowocować nieprzyjemnościami, choć z drugiej strony, istnieje też dieta pszeniczna, mająca właśnie organizm przeczyścić ze złogów na jelitach. Kwestia tego, czy chcemy zastosować taki środek.

Ale pomijając aspekt oczyszczający, to pszenica jest zbożem łagodnym w smaku i nie tylko w kutii znaleźć może swoje zastosowanie. Co prawda dla osób z kłopotami wrzodowymi ziarno pszenicy może powodować podrażnienia, jednak dotyczy, to osób o poważnych chorobach wrzodowych przewodu pokarmowego, zatem mniejsze ilości nawet przy tychże dolegliwościach nie powinny zaszkodzić. Warto jednak mieć to na względzie. Szczególnie, że podobnie jak soja zawiera sporo fitoestrogenów co zdecydowanie czyni ją bardzo „kobiecym” ziarnem.

Najcenniejszą odmianą pszenicy jest orkisz, na razie jednak jeszcze nie ma go w naszym sklepie, ale to kwestia czasu.

I tak jak pszenica sama w sobie stosowana była jako środek odmładzający i upiększający, oraz jako wzmocnienie organizmu w okresie osłabienia to orkisz stosowany był jako odżywka dla gladiatorów. A co ciekawe, współczesne badania potwierdzają spostrzeżenia starożytnych. Zatem jeśli nie mamy alergii na gluten to pszenica jest zdecydowanie naszym sprzymierzeńcem i warto ja bliżej poznać.

Do czego można pszenicę wykorzystać to niebawem napiszę w garści przepisów, a wierzcie lub nie, nie tylko przy kutii ma zastosowanie. Do tego już w starożytności ceniona była przez Egipcjanki, dla których gładka skóra była jednym z priorytetów urody. Stosowano ją i zewnętrznie (maseczki i inne kosmetyczne) jak i wewnętrznie (bowiem jadano ją by zachować urodę).

Dodaj komentarz