Chwila przerwy

No to witaminy rozpuszczalne w wodzie prawie zakończone. Prawie i właściwie kompletnie, bo pozostała B12 a z nią to jest o tyle ciekawie, ze w kiełkach jej nie ma, ale i tak warto parę słów napisać o B12 pochodzenia roślinnego. No ale to niebawem.

Rzecz jasna o witaminach rozpuszczalnych w tłuszczach też napiszę. No ale dziś przerwa.

W ramach ciekawostki koniczynę namoczyłam, wysypałam i zdecydowanie za dużo jej dałam. Ale mam nadzieję, że jakoś się z nią porozumiem, bo chcę również niedługo napisać coś o koniczynie właśnie. Niewiele informacji jest o tych kiełkach a są wyjątkowo cenne.  Osławioną soję biją na głowę a jednocześnie są niezwykle smaczne i ogólnie wielki plus dla nich. No ale to też niebawem.

Zatem B12, witaminy rozpuszczalne w tłuszczach no i tydzień koniczyny. To w planach.

Dodaj komentarz