Piątek bez przepisów

Nie to, że się lenie ale i nie to, że czasu brak. Ot po prostu nie przygotowałam przepisów, witaminy się skończyły a tych rozpuszczalnych w tłuszczach jeszcze nie zaczęłam. Ale od poniedziałku wrócimy z nimi tak by temat zakończyć. Przynajmniej czasowo.

Obok biurka rośnie mi koniczyna. Na razie maleńka, ale cieszy mnie jej widok. Zbieram powoli też materiały o koniczynie, bo przecież za mało tego z tego co widzę, a wartościowe to roślinki i smaczne.

Tak wiec dziś nie dość, ze krótko, to jeszcze o niczym. No dobra, aby nie było o niczym zamieszczę chociaż przyniesiony mi ostatnio przepis napój odmładzajacy:

Napój odmładzający Eli

1/3 słoja kiełków pszenicy

1litr wody mineralnej

Kiełki zalać woda i odstawic na 48 godzin. Otrzymany napój zlać do dzbanka. Przechowywać do dwóch dni w lodówce.

Pozostałe kiełki można jeszcze raz zalać wodą, tym razem na 24 godziny.

Na bazie tego płynu można zrobić inne napoje dodając na przykład miód i cytrynę.

Napój jest z jakiejś gazety, ale przepis tak wycięty, ze nie mam pojęcia z jakiej.

Dodaj komentarz