Kilka odpowiedzi odnośnie nasion.

Często padają pytania o pochodzenie nasion. Również i o to, dlaczego w sklepie nie ma o tym informacji. Pytano też nie raz czy nie są zaprawiane czy też modyfikowane, zatem w tym wpisie chcę na to wszystko odpowiedzieć, bo to wazne pytania a i odpowiedzi są istotne.

Zacznę od sklepu:

Nie ma tej informacji, bo jej nie wpisałam jeszcze.  To znaczy, wciąż w zamyśle jest napisanie opisów od nowa i dodanie kilku danych, ale w natłoku zamówień i innej pracy, wciąż jednak odkładam tę część na później. A nie jest to niuans, bo czasem nasiona są z różnych miejsc i w zależności od partii różne może być miejsce pochodzenia. Dajmy na to soja, która bywa z Chin i z Meksyku. No ale te informacje zostaną spisane na pewno.

Zaprawianie:

Żadne z naszych nasion nie jest zaprawiane. Dlaczego? Bo promujemy zdrowe jedzenie a sztuczne dodatki nie są tu mile widziane.  Niektórzy, aby oszczędzić parę złotych kupują zwykłe nasiona pod wysiew. One najpewniej też wykiełkują jak należy, ale one są zaprawiane, bowiem rolnikowi zależy na dorosłej roślinie a nie na kiełku. I tak jak dla dojrzałego powiedzmy zboża ów zaprawa nie ma aż takich wielkich skutków ubocznych, tak w przypadku kiełków jest po prostu trucizną. Zatem chyba oczywistym jest, że nasz sklep prowadzi wyłącznie niezaprawiane nasiona.

GMO:

Kolejna istotna sprawa. Żywność modyfikowana genetycznie jest coraz bardziej powszechna i mimo sporego sprzeciwu społecznego, wciąż ma zielone światło w pewnych sferach a o zielone w innych zabiega. U nas GMO ma światło czerwone. Nie prowadzimy sprzedaży nasion modyfikowanych i nawet te nasiona, które pochodzą z Chin są wolne od GMO.

Chiny:

Tak, zdarzają się nam nasiona z Chin. Dla wielu osób ta informacja może nie mieć znaczenia, ale są osoby kto których jest bardzo istotna.  Jednak już śpieszę z informacjami wyjaśniającymi tę kwestię.

Wspomniana wcześniej soja często pochodzi z Chin, podobnie z fasolą mung, jednak wbrew powszechnym opiniom nie cena tutaj jest czynnikiem decydującym ale siła kiełkowania. W polskich warunkach również można wyhodować te rośliny, jednak nasze warunki są dalece odmienne i nasiona takie nie nadają się potem do sprzedaży jako nasiona do kiełkowania. Jedynym rozwiązaniem jest szukanie źródeł, które dadzą nasiona odpowiedniej jakości, zdrowe a najlepsze są w tej materii możliwie najbardziej naturalne tereny. To powoduje, że

Tak więc jeśli czynnik etyczny jest dominujący to uprzedzamy lojalnie, iż niektóre z nasion mają chińskie pochodzenie, jednak jest to w pełni uzasadnione, zaś nasiona są zdrowe, czyste i wolne od GMO.

Jeśli mamy możliwość nabyć nasiona spełniające nasze wymagania (czyli zdrowe, niezaprawiane, wolne od GMO i z bardzo dużą siłą kiełkowania)  z Polski to korzystamy z polskich źródeł. Nie zawsze jest jednak taka możliwość. Podobnie z nasionami ekologicznymi. Jeśli pojawia się możliwość wprowadzenia do sklepu nasion certyfikowanych to jeśli tylko przejdą przez testy to z radością wprowadzamy je do sprzedaży. Jednak wymagania nasionom stawiamy wysokie, więc nie wszystkie testy przechodzą.

Pojawiają się czasem pytania o konkretne gatunki. I tu już bywa to szczególnie kłopotliwe. Co prawda w niektórych przypadkach nie, bo tylko jeden gatunek mamy dostępny, ale często jest tak, że gatunek powiedzmy jęczmienia zależny będzie od tego w jakim okresie był zamawiany. Co prawda w przypadku kiełkowania  nie czyni to różnicy, ale jeśli ktoś szuka nasion na trawę lub po d wysiew to kwestia gatunku bywa kluczową. W tej jednak kwestii lepiej dopytywać, bo naprawdę różnie być może.

No i chyba napisałam co miałam napisać a jeśli czegoś zabrakło to proszę przypomnieć a dopiszę na pewno.

2 przemyślenia nt. „Kilka odpowiedzi odnośnie nasion.

  1. Witam, mam pytanie odnośnie wiesiołka. Czy komuś coś urosło? Robię już drugą próbę i nic zupełnie! Próbowałam w kiełkownicy, ale po przeczytaniu kliku mądrych rad przeszłam na słoiki. Wiesiołek nadal ani drgnie. Macie może jakieś doświadczenia?

  2. Wiesiołek rośnie, ale to fakt – jest dość wymagającą roślinką.

    Podstawą w tym przypadku jest namoczenie. Proponuję dać mu dobę w wodzie o temperaturze pokojowej.
    Po tym czasie powinny zacząć się pierwsze procesy kiełkowania.
    W razie dalszych problemów prosimy o e-mail na adres: biuro@kielki.net postaramy się pomóc ominąć trudności.

Dodaj komentarz