Kiełki słonecznika – ogólnie

Zadano pytanie o kiełkowanie słonecznika. No to zaczniemy od tych kiełków a przyznam, że piszę o nich z przyjemnością, gdyż osobiście je uwielbiam. Są smaczne, ładne, zdrowe i uwielbiają je moje dzieci. Zatem  same zalety.

Dziś będzie pisanie ogólne, ot tak,  kilka uwag a potem, każdy dzień to inny temat: hodowla, zdrowie, przepisy. Warto bowiem zaprzyjaźnić się z nimi i wprowadzić do codziennej diety.

Zacznę od tego, że dostępne są dwa rodzaje nasion do kiełkowania – łuskane i niełuskane. My jako sklep sprzedajemy wyłącznie niełuskane i już śpieszę wyjaśniać dlaczego.

Nasiona obłuskane to nasiona okaleczone. Są one uszkodzone zatem kiełki z nich wyrastające też nie mają pełni swych walorów. Oczywiście, dla wielu wygodniejsze w uprawie, bo nie trzeba ich potem z łupinek przebierać, ale jednocześnie są bardziej podatne na pleśnienie i nade wszystko mają zdecydowanie mniejszą wartość odżywczą. Zatem gdy będę pisać o wartościach odżywczych kiełków słonecznika to zdecydowanie pisać będę o nasionach niełuskanych.

Kiełki słonecznika są smaczne zarówno jako maleńkie kiełki jak i jako wyrośnięte już pędy.  Są łagodne w smaku, doskonale nadają się jako podstawa sałatki, ozdoba do zupy czy po prostu przekąska. Coraz częściej można je spotkać w restauracjach czy barach jako dodatek do potraw, choćby zwykłych tostów.  Są bezpiecznym dodatkiem, bowiem z racji smaku, raczej są lubiane.

Generalnie o gustach się ponoć nie dyskutuje, ale choć każdy może inne kiełki bardziej lubić niż słonecznikowe, to jednocześnie trudno o osobę, która by słonecznikowych nie lubiła.  Tak wiec polecam samemu sprawdzić ich smak.

Dodaj komentarz