Kiełkownica godna polecenia

Nasze zastrzeżenia do popularnych trójpoziomowych kiełkowników są chyba dobrze znane. Oczywiście są osoby, które bardzo lubią te właśnie naczynia do kiełkowania, jednak my mamy innego faworyta. Trochę czasu nam zajęło znalezienie tych pojemników, by móc je w sklepie umieścić, ale w końcu są.

http://www.kielki.net/kielkownica-wanienka-2/

Zalety są proste:
wentylacja najlepsza, bo naturalna, nasiona się nie zaparzają, siewki wzrastają bez ligniny czy innych nieprzyjemności a jedyna „wada” to też zaleta – niewielki rozmiar.

Zaleta, bo nietrudno znaleźć miejsce dla tego kiełkownika, wada, bo jednak masowi kiełkożercy mogą mieć niedosyt ilości. Osobiście mam w domu dwa i sobie bardzo chwalę. Tak więc zdecydowanie polecam, bo choć konstrukcja prosta banalnie, to skuteczność zdecydowanie doskonała.

2 przemyślenia nt. „Kiełkownica godna polecenia

  1. Można prosić o jakieś wskazówki odnośnie hodowli „pod” w tej kiełkownicy.

  2. Kiełkowanie „pod” jest podobne do metody słoikowej. Nadaje się dla wszystkich nasion w których chcemy uzyskać korzeń a nie listki. Nasiona płuczemy, namaczamy a potem umieszczamy pod sitkiem. Raz lub dwa razy dziennie (przy mocno śluzujących czasem i częściej ale to indywidualna kwestia) zalewamy wodą, potrząsamy by się nieco przepłukały a potem odwracamy tackę tak by przez sitko wypłynęła woda a zostały wilgotne nasiona. W tacce jest jedno miejsce prze które nasiona mogą wypaść, ale wystarczy przykryć palcem przy odwróceniu.

    Generalnie trzeba dbać o to, by nasiona/kiełki nie wyschły. Najlepiej ograniczyć dostęp światła (tzw po ciemku) czyli albo zamknąć w szafce albo na wierzch postawić drugą tackę.

    Kłopotliwa może być jedynie ciecierzyca, ale też tylko ze względu na swój rozmiar, bo niestety tacki nie są zbyt duże, tak wiec nie za wiele nasion ciecierzycy się zmieści. Tak więc by podkiełkować ciecierzycę celem zrobienia na przykład pasztetu potrzebujemy zdecydowanie więcej takich tacek. Lub po prostu dużego słoika :)

Dodaj komentarz