Piątkowa garść przepisów

Naszła mnie ochota na naleśniki. Ale ja nie lubię naleśników na słodko, wolę na słono i na ostro. Choć czasem na słodko tez lubię, tale tak po mojemu: żadnych dżemów czy nutelli. Pognieciony banan, pomarańcze kiwi a latem jeszcze lody. No ale dziś na ostro i z kiełkami.

Przepisy oczywiście wyszukane w necie, bo ja jak gotuję to chaos w kuchni panuje i tylko ja wiem (choć nie zawsze) co wrzuciłam do garnka. Proporcje nie istnieją a przyprawy żyją własnym życiem, tak wiec nijak w przepis swych działań nie umiem zmienić. Zaznaczę tylko, że uwielbiam w naleśnikach żółty ser, oliwki i kiełki rzodkiewki. Reszta to już jak najdzie ochota.

 

Na blogu Kuchenne Fantazje znalazłam taki oto przepis:

Razowe naleśniki z soczewicą i kiełkami

ciasto:
2 szklanki mleka ryżowego (może być inne)
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/2 szklanki mąki kukurydzianej
1,25 szklanki mąki pszennej razowej
łyżka oliwy
szczypta soli

Wymieszać wszystkie składniki. Odstawić na około pół godziny. Następnie usmażyć na mocno rozgrzanej patelni (bez tłuszczu). Wyszły 4 duże, dość grube naleśniki.

farsz:
szklanka ugotowanej czerwonej soczewicy
płaska łyżeczka curry
mała czerwona cebula
kiełki (np. brokuła)

Na każdym naleśniku rozsmarować soczewicę wymieszaną z curry. Na tym położyć posiekaną cebulę i kiełki. Zwinąć.

 

Jak dla mnie bardzo smakowity choć warto zaznaczyć, że czerwona soczewica to nic innego jak obłuskana soczewica brązowa. Tak wiec jeśli chcemy zdrowiej to brązową polecam, ale czerwona ma niewątpliwe atuty wizualne.

Vegelicious na stronie przepisy.net oraz na swoim blogu umieściła naprawdę ciekawy przepis naleśnikowy.  Co prawda naleśnik standardowy a i farsz szpinakowy nie każdego zachwyci, jednak wraz z sosem orzechowym całość stanowi naprawdę interesującą mieszankę:

Ulubiony sos orzechowy Vegelicious i naleśniki ze szpinakiem i kiełkami

Składniki:

  • 4 łyżki masła orzechowego
  • 2 łyżki melasy
  • szczypta chilli
  • pół łyżeczki sproszkowanego czosnku
  • odrobina soli
  • kilka łyżek wody

W niedużej misce umieszczamy masło orzechowe, melasę, sól, chilli i czosnek. Dolewamy po łyżce wody cały czas mieszając, aż uzyskamy zadowalającą nas konsystencję, nie za rzadką, nie za gęstą.

Sos można przechowywać nawet do kilku dni w lodówce.

Jak już mamy gotowy sos czas na konkretne danie, czyli naleśniki ze szpinakiem i kiełkami fasoli mung.

Składniki:

  • 2 szkl. mąki pszennej
  • 1 szkl. mąki owsianej
  • szczypta soli
  • łyżka oleju
  • woda gazowana
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • opakowanie szpinaku mrożonego (liście)
  • pół puszki kiełków fasoli mung (lub kiełków soi)
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • 3 łyżki soku z cytryny

Szpinak rozmrażamy i dusimy z oliwą z oliwek na patelni. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, sok z cytryny i pół płaskiej łyżeczki soli. Gdy woda odparuje dodajemy kiełki, mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Łączymy razem mąkę, sól i łyżkę oleju. Następnie mieszając dolewamy wodę gazowaną aż powstałe ciasto naleśnikowe będzie miało lejącą konsystencję. Naleśniki smażymy na rozgrzanej patelni z odrobiną oleju. Przekładamy farszem szpinakowym i podajemy z sosem orzechowym i ulubionymi sałatkami i surówkami.

 

A jako, że ja uwielbiam wynalazki to na pewno przetestuję to zestawienie, tylko niech jakimś cudem nieco wolnego czasu mi się trafi.

 

Ogólnie naleśniki to zawsze ciekawa idea, mało kto ich nie lubi zaś farsz można zrobić w dowolnej konsystencji, smaku czy kolorze. Można je zapiec, można złożyć w trójkąt albo zwinąć w rulonik. Opcji naprawdę jest wiele a najfajniejsze jest to, że do środka możemy wrzucić wszystko co tylko nam odpowiada. I nawet jeśli przy wspólnym stole jest ktoś niechętny na przykład oliwkom, to nie ma kłopotu by zrobić wersje bezoliwkową, albo by zostawić kilka naleśników do posmarowania dżemem dla tych, którzy nie wyobrażają sobie naleśników na ostro.

 

Ech… zgłodniałam…

 

Smacznego!

Dodaj komentarz