Kiełki brokuła – hodowla

Tak, tydzień brokułowy nam się rozciągnął, a wszystko dlatego, że nie zauważyłam długiego weekendu. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Dziś zatem o uprawie kiełków brokuła.

Na początek trzeba zaznaczyć dwie rzeczy. Po pierwsze kiełki brokuła hodujemy raczej dla siewki by zajadać pyszne zielone liście. Po drugie, brokuł to roślina wybitnie ciepłolubna, zatem uprawa brokuła zimą czasem daje gorsze efekty niż latem. Trzeba zatem pamiętać, by kiełkownik (czy też inszy słoik) ustawiony był w miejscu, gdzie na pewno mamy temperaturę 22+.

Początek uprawy jest taki sam jak zawsze – nasiona przeglądamy (choć raczej przy brokule nie bardzo jest co przebierać), porządnie przepłukujemy, a potem namaczamy. Oczywiście są różne propozycje co do czasu namaczania, jednak ja nie lubię tabelek i cyferek zatem namaczam na noc. Wystarcza.

Powyżej widać uprawę na kiełkowniku sitkowym. Na zdjęciu widać w kilku miejscach biały puch, jednak to nie jest pleśń, ale maleńkie korzonki.  Niektóre nasiona właśnie z takim puchem kiełkują, ale to trzeba obserwować, bo pleśń się rozrasta no i zaczyna brzydko pachnieć.

 

A skoro o zapachu – niektóre gatunki brokuła bardzo brzydko pachną kiełkując. Nie wiem z czego to wynika, ale innych minusów nie dostrzegłam. Wyrośnięte pachną normalnie a smakują doskonale, zatem jeśli by uprawa brokuła miała niefajny zapach ale rosła zdrowo i ładnie to się nie ma co niepokoić.

 

No i skoro mowa o ładnie – czasem brokuł brzydko kiełkuje, listki są małe, pokrzywione, wyrasta niemrawo i powoli. Tutaj najczęstszą przyczyną jest zbyt niska (czasem okresowo, np w nocy) temperatura. Tak więc jeśli brokuł karłowacieje, to lepiej zadbać o lepszą ciepłotę otoczenia, lub zacząć wysiewać w cieplejszym okresie, gdy wahania nie są już tak znaczne.

 

Przy uprawie wanienkowej/sitkowej dalsza hodowla jest łatwa. Namoczone nasiona podlewamy wodą tak by tafla wody dotykała sitka (widać na zdjęciu powyżej) a potem tylko dolewamy świeżej wody, jeśli brokuły za szybko ją wypiją.

 

Brokuła można też oprawiać metodą słoikową, choć przyznam, że nie hodowałam w ten sposób. Wiem też, że niektórzy uprawiają w trzypioziomowych kiełkownicach, jednak tutaj zdarzają się kłopoty wynikające głównie z tego, że brokuł kiełkując wydziela sporo gazów i bardzo często dusi się nie mając odpowiedniej wentylacji. Tak wiec zdecydowanie tej metody nie polecamy, no chyba, że na górnej szalce bez przykrycia. Wtedy nie powinno być większego kłopotu.

 

Tak wiec poniżej jeszcze fotki ostatniej uprawy brokułowej i to chyba tyle na dzisiaj.

Dodaj komentarz