Uprawa kiełków szpinaku

Co prawda zdjęć z mojej uprawy nie mam, ale i tak postanowiłam o tym napisać, bo jedno zastrzeżenie uparcie wraca. Wciąż pojawiają się głosy, że szpinak nie kiełkuje. Od razu śpieszę prostować to zastrzeżenie – szpinak kiełkuje, ale nie w każdych warunkach.

 

Co bardziej wnikliwi na pewno dostrzegli w sklepie zdanie „Równie istotne jest to, że szpinak potrzebuje bardzo dobrej wentylacji czego nie zapewniają popularne trzypoziomowe kiełkownice. Polecamy zatem hodowlę na tacce, na sitku, w słoiku.” jednak z doświadczenia wiem, że takie niuanse często ludziom umykają.  A nie jest to uwaga pisana z przypadku, ale podyktowana doświadczeniem.

 

Szpinak wzrastając wydziela sporo gazów, powoduje to, że niezbędna jest naprawdę dobra wentylacja. Sama kiełkuję go wyłącznie na tacce zaś prób kiełkowania go w trójpoziomowych kiełkownikach nawet nie podjęłam, gdyż uznałam, że ta metoda nie będzie dobra. A jak przekazują mi klienci, moja hipoteza okazała się słuszną. Tak więc biorąc się za kiełkowanie, pamiętajmy, że każda roślina ma swoje wymagania i nie ma uniwersalnej metody na wszystko. Szczególnie, jeśli zależy nam na jak najlepszych wynikach naszej uprawy.

 

Zatem potwierdzam – szpinak doskonale rośnie, jest smaczny i zdrowy, ale wymaga przepłukania, namoczenia i przede wszystkim bardzo dobrej wentylacji.

 

3 przemyślenia nt. „Uprawa kiełków szpinaku

  1. Witam,
    Czy mogłabys bardziej szczegółowo opisać sposób hodowli szpinaku?
    Jak długo trzeba go namaczać?
    Jak długo kiełkuje

    Próbowałam 2 razy i nic z tego nie wyszło. Obie hodowle robiłam w słoiku. Jedna namaczała się parę godzin, druga cały dzień i noc i nadal nic. Co może być tego powodem?

  2. Pierwszy i podstawowy powód jest taki, że szpinak nie chce kiełkować w zamkniętych naczyniach.
    Także uprawy w słoikach i w kiełkownicach ‚bionatura’ odradzam.
    W czasie testów używaliśmy kiełkownic otwartych. Takich jak ta: http://www.kielki.net/kielkownica-wanienka/
    Szpinak na nich kiełkuje, ale trwa to bardzo długo. Trzeba też często go przelewać świeżą wodą, aby nie spleśniał zanim będzie się nadawał do jedzenia.

    Przygotuję na dniach uprawę eksperymentalną i zrobię dokumentację na bloga jak się za tego szatana zabrać.
    Proszę tylko o cierpliwość. Wyniki prac mogą być widoczne dopiero za 3-4 tygodnie.

  3. Widzę, ze Pao w poradach opisała, ze w słoiku też można kiełkować. :)
    Osobiście nie testowałem, ale to będzie ciekawe wyzwanie.

    Jest jedna metoda, która faktycznie powinna umożliwić kiełkowanie szpinaku w słoiku, ale z lenistwa jej praktycznie nigdy nie stosuję.
    Nasiona po namoczeniu, wrzucamy do słoika. Standardowo przelewamy wodą. Wylewamy nadmiar. Robimy wszystko tak jak zawsze + do tego 3-4 (a nawet częściej) razy dziennie obracamy słoik z nasionami tak, aby wymusić cyrkulację powietrza zarówno w samym słoiku, jak i w nasionkach.

Dodaj komentarz