Wszystkie wpisy, których autorem jest szydell

Małe nowości

Wychodząc naprzeciw osobom, które dopiero zaczynają przygodę z kiełkowaniem, postanowiliśmy przygotować mniejsze opakowania najdroższych i najciekawszych nasion na kiełki.
Już teraz, w naszej ofercie nasiona:
- 50g kapusty czerwonej
- 50g kapusty białej
- 50g brokuła
- 50g szpinaku
- 50g gorczycy eko
- 50g pora
- 50g facelii
- 100g słonecznika

Zapraszamy!

Ostry początek roku!

Mam takie swoje małe prywatne przeświadczenie, że ten 2012 rok będzie dobry, a nawet jeszcze lepszy. Trzeba tylko wziąć się ostro do pracy, a wszystko się ułoży.
Życzę Państwu równie dobrego samopoczucia! Żeby było o nie łatwiej, walczmy z paskudną pogodą jedząc dobre, ostre kiełki. Od dzisiaj, przez tydzień ich nasiona w promocji!

Polecam!

Na ostatnią chwilę: Brak pomysłu na prezent? Możemy pomóc!

 

Masz problem z prezentami? Mamy dobrą propozycję!

Dzięki współpracy z najlepszą firmą kurierską na polskim rynku, firmą DPD, możemy zagwarantować, że zamówienia złożone i opłacone do 20 grudnia, dotrą na czas przed wigilią!

Co do samych prezentów…

Zarażanie kiełkowaniem, to dobry pomysł. Chyba każdy, kto kiedykolwiek kiełkował, musi się z tym zgodzić.

Aby kiełkowanie było proste, w naszej ofercie mamy już 3 różne rodzaje kiełkownic. Każda idealna na prezent!

Polecamy zatem:

  • Lniane woreczki do kiełkowania – nowość naszej produkcji, 100% naturalne, ręcznie produkowane w Polsce. Rewelacyjne rozwiązanie do kiełkowania roślin strączkowych, rzodkiewki, koniczyny czy lucerny.
  • Kiełkownicę „Wanienka” – bardzo proste i wyjątkowo skuteczne urządzenie do kiełkowania pionowego czyli takiego, w którym rośliny rosną jak na naturalnym podłożu. Polecamy do rzeżuchy, brokuła, cebuli i podobnych
  • Kiełkownicę Bionatura – najpopularniejszą w Polsce, trójpoziomową kiełkownicę świetną do uprawy rzodkiewki, koniczyny i fasoli mung.

W kiełkowaniu najważniejsze są nasiona, dla osób początkujących najlepsze co możemy zaproponować to:

Szykujesz prezent dla osoby, która zamiast samodzielnie eksperymentować lubi ‚mieć wszystko na piśmie’? W takiej sytuacji polecamy dodatkowo książkę Kiełki – cudowny pokarm. Jest w niej wszystko co zarówno amator, jak i doświadczona osoba kiełkująca w domu wiedzieć powinna.

Nie zapominaj też o sobie! Konfitury Bonne Maman i herbatki Clipper umilą Ci zimowe wieczory. Polecamy!

Tego jeszcze nie było. 3 rodzaje kiełkownic dostępne w sklepie kielki.net!

Zacznijmy od totalnej nowości, czyli „Lnianego woreczka do kiełkowania„. Rozwiązanie to polecamy z kilku powodów. Praktycznie cały woreczek został wykonany z materiałów naturalnych. Uszyliśmy go z polskiego lnu, lnianymi nićmi. Jako sznurek do zawiązywania użyliśmy niechlorowanych włókien rafii. Jedyne co jest nienaturalne, to nasza firmowa wszywka. Niestety nie dało się jej zrobić lepiej :)

Co ważne woreczki zostały uszyte w Polsce, przez przesympatyczną starszą Panią. Nie zlecaliśmy produkcji Tajom, Chińczykom, ani biedakom z Indii. Jest to w 100% polski produkt, z polskich surowców (poza nićmi, które musieliśmy kupić w Czechach).

Ponieważ każdy woreczek jest wykrawany ręcznie i zszywany na wiekowej maszynie, nie ma dwóch takich samych sztuk. Z jednej strony to wada, ale.. Myślę, że zgodzicie się z nami, że lepiej, aby takie przedmioty wykonywał ktoś, kto czerpie z tego radość, a przy tym daje nam wszystkim pewność w jakich warunkach towar powstał.

W naszym sklepie, w opisie woreczka znajdziecie jakie kiełki najlepiej rosną przy tym typie uprawy. Do woreczka dołączamy również drukowaną instrukcję jak z niego korzystać. Dla osób, które chcą zostać ‚woreczkowymi profesjonalistami’ polecamy książkę Stevego Meyerowitza – „Kiełki, Cudowny pokarm„, w której bardzo szczegółowo opisał jakie triki można zastosować przy uprawach w woreczkach lnianych.


Kolejną kiełkownicą, którą można kupić w naszym sklepie, jest popularna „Wanienka„. Mieliśmy spore problemy z jej zdobyciem, wszystko jednak wskazuje na to, że zawirowania wokół dostaw się skończyły i kiełkownice te będą dostępne stale w sprzedaży.


Ostatnim rodzajem kiełkownic, które oferujemy w naszym sklepie są popularne Bionatury, czyli trzypoziomowe, okrągłe kiełkownice. Nie jest to nasz ulubiony sposób kiełkowania, jednak jedno co trzeba tym kiełkownicom przyznać to to, że kiełki rzodkiewki i koniczyny wychodzą na niej pyszne.

Nasza domowa uprawa

Na facebooku Karolina postanowiła podzielić się swoimi pierwszymi w życiu próbami kiełkowania koniczyny (http://facebook.com/kielki), ja natomiast doszedłem do wniosku, że pochwalę się tym co rośnie w Magdy i mojej kuchni. Zresztą głównie pod jej czujnym okiem :)

Po pierwsze rzodkiewka, czyli jedne z najbardziej żywotnych, szybko rosnących i rewelacyjnych w smaku kiełków, których po prostu nie może brakować w naszym domu.

Rzodkiewka to jeden z gatunków kiełków świetnie czujących się w kiełkownicach Bionatura. W tym przypadku rzodkiewka rosła sobie w oświetlonym miejscu, stąd zieleń i gdzie nie gdzie przebijający się kolor czerwony. Jeżeli nie próbowaliście jeszcze kiełków rzodkiewki uprawianych po ciemku – polecam. Wystarczy zamknąć kiełkownicę w szafce, a resztę robić dokładnie tak samo jak zawsze.

Nasza kolejna uprawa to cebula. Jestem wielkim fanem szczypiorku. Zwłaszcza w zupach! Kiełki cebuli natomiast, moim zdaniem to kwintesencja ‚szczypiorności’ zapakowana w niesamowicie delikatną roślinkę, co niezwykle mile wpływa na doznania smakowe. Jakby się ktoś pytał, to jadam z łupinkami. Mi osobiście pasują.

Cebula to dość wymagająca roślinka. Przede wszystkim nie polecam do niej niczego innego poza kiełkownicami podobnymi do tej na zdjęciu. Ostatnio w mądrej książce ‚Kiełki – cudowny pokarm‚ wyczytałem, że taki typ kiełkownic nazywamy pionowymi. Mniejsza jednak o terminologię. Cebula lubi mieć miejsce zarówno na korzenie, oraz wzrost w górę, także zamykanie jej w najczęściej w Polsce używanych kiełkownicach Bionatura, to zły pomysł. Dla niecierpliwych dodam jeszcze, że kiełki te przed osiągnięciem wieku odpowiednio dojrzałego, potrafią rosnąć nawet 2 tygodnie.

I ostatnia uprawa, którą możemy się odrobinę pochwalić, to szpinak. Roślinka, z którą mieliście Państwo tak wielkie problemy, że tymczasowo wycofaliśmy ze sprzedaży nasiona i pracujemy nad jak najlepszym opisem jak tego zbója uprawiać.

Jak widzicie rośnie i grubo przesadzone były informacje o tym, że coś jest nie tak z nasionami. Nie mniej jednak szpinak wymaga dużej troski, stworzenia mu specyficznych warunków i nadal nie jesteśmy w 100% zadowoleni z efektów, które osiągnęliśmy.
Podsumowując więc batalię ze szpinakiem – niestety, ale jeszcze trochę czasu minie zanim stworzymy instrukcję obsługi na tyle pewną, że odważymy się ponownie wystawić tę roślinkę w sklepie.

Nasz sklep się ‚rozbudowuje’.

Drodzy Czytelnicy i Klienci!

Zwracaliście nam uwagę, że sklep Kiełki.net ma zbyt mały wybór.
Staraliśmy się za każdym razem skontaktować z nie do końca zadowolonymi Klientami i podpytać czego brakuje. Spektrum odpowiedzi było bardzo szerokie, ale niewiele pomysłów dotyczyło stricte kiełków. Większość rozmówców sugerowała, że mamy zamienić się w sklep ze zdrową żywnością.
Na pytanie ‚Ale przecież takich sklepów jest bardzo dużo, po co kolejny?’ zazwyczaj słyszeliśmy odpowiedź – ale oni nie mają takiej oferty kiełków jak wy.

Prawdę mówiąc długo zastanawiałem się nad sensem rozszerzania asortymentu. Zawsze chciałem, żeby kielki.net były sklepem specjalistycznym, a każdy produkt miał być choćby minimalnie z kiełkowaniem związany. Jak zapewne sporo z czytelników bloga już wie – poległem. Od jakiegoś czasu wprowadzamy herbaty. Początkowo tylko certyfikowane (Clipper), teraz również po prostu zdrowe (Herbapol).
Dodaliśmy również do oferty rewelacyjnej jakości konfitury i dżemy Bonne Maman, ekologiczne czekolady Kaoka, organiczne trufle Cemoi, czy też cały dział suplementów, który rozrósł się już tak, że dzisiaj został podzielony na podgrupy, uwzględniające to do czego dany suplement został stworzony.

Czy to oznacza, że Kielki.net zamieniają się po prostu w zwykły, nudny sklep ze zdrową żywnością? Nie!
A przynajmniej będziemy nadal bardzo mocno pracować, żeby tak nie było.

Przede wszystkim nie ma mowy o zniknięciu bloga Pestka. O kiełkach powiedzieliśmy już dużo, ale mamy jeszcze sporo do opowiedzenia.
Do tego nadal będziemy zwiększali ilość rodzajów nasion do kiełkowania. Dzięki sugestii jednej z fanek na Facebooku w niedalekiej przyszłości pojawią się w sklepie nasiona Czarnuszki Siewnej.
A na sam koniec jeszcze jedna ciekawostka. Przestajemy się koncentrować jedynie na jedzeniu. Jesteśmy w trakcie rozmów z dwoma dużymi dostawcami kosmetyków eko, co zapewne zostanie sfinalizowane dodaniem ich do naszej oferty.

Spore zmiany, prawda? I to wszystko w nieco ponad 2 lata :)
Słuchamy Waszych sugestii i wcielamy je w życie, czekamy na kolejne!

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania,
Marcin

PS
A tak mi się jeszcze przypomniało, że w planach jest cały nowy dział poświęcony pieczeniu chleba w domu. :)