Archiwa kategorii: nowości

Mieszankowe nowości na www.kielki.net

Od dziś w naszym sklepie dostępne są ciekawe nowości – mieszanki nasion na kiełki do domowego hodowania. I tak mamy dwie mieszanki od W.Legutko:

Oraz pięć naszych własnych produktów o ciekawych smakach:

Mamy nadzieję, że będą Wam smakować i podzielicie się z nami swoimi wrażeniami :)
Smacznego!

Ziołowe kosmetyki na www.kielki.net

Ostatnio oferta sklepu www.kielki.net powiększyła się o ziołowe kosmetyki do pielęgnacji włosów. Poza doskonale Wam znaną Kosmetyczną mieszanką ziołową przeciw wypadaniu włosów z Darów Natury posiadamy teraz również kosmetyki naturalne z Herbapolu Kraków. Są to specyfiki wysoko oceniane przez bloggerki kosmetyczne w Polsce, stosujące i polecające naturalną pielęgnację włosów.
Polecamy przede wszystkim:

Kosmetyki naturalne w ostatnim czasie wracają do łask. Przede wszystkim dlatego, że nie posiadają szkodliwych substancji w postaci parabenów, silikonów czy niszczących włosy SLS’ów, a ich właściwości pielęgnacyjne są równie skuteczne.

Swoją ofertę powiększamy również o suplementy diety wpływające na skórę, włosy i paznokcie, ale o tym w następnym wpisie.

Serdecznie zapraszamy do naszego sklepu www.kielki.net.

Black Eye – nowe nasiona w ofercie kielki.net

Od kilku dni na stronach naszego sklepu można już nabyć nowe w naszej ofercie nasiona fasoli czarne oczko, bardziej znanej jako Black Eye. Polecamy wszystkim fanom strączków i chętnym do przetestowania nowych smaków.

Fasolka ta jest łagodna w smaku, dostarcza dużo białka i jest prosta w uprawie. W naszych lnianych woreczkach do kiełkowania wychodzi wspaniale.

Smakowite nowości!

Udało nam się rozszerzyć ofertę o kolejne rodzaje nasion na kiełki:

Dodatkowo wprowadziliśmy nasiona nowego producenta Torseed

Jako jedni z pierwszych w Polsce oferujemy Państwu nowe herbaty marki Clipper. Są to:

Przepis na ciasto czekoladowe z owocami goji

Witam serdecznie,

jak zapewne Państwo wiecie, jakiś czas temu do naszej oferty wprowadziliśmy dość egzotyczny i niezwykle zdrowy produkt, czyli właśnie owoce goji. Dzisiaj zaś, przeglądając kulinarne blogi (kto tego nie lubi:)), natknęłam się na cudowny i bardzo niekonwencjonalny przepis wykorzystujący je jako jeden z głównych składników. Jak może smakować ciasto z ziemniaków? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia – z chęcią sprawdzę przy pierwszej możliwej okazji. Tymczasem przedstawiam recepturę:

Ciasto czekoladowe ze słodkimi patatami i owocami goji

Składniki na ciasto:

  • 200 g mąki self raising*
  • 50 g kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 175 g masła
  • 175 g cukru muscovado
  • 3 jaja
  • 400 g batatów – słodkich ziemniaków
  • 3 łyżki mleka
  • 40 g owoców kandyzowanych lub imbiru kandyzowanego
  • do dekoracji: suszone owoce goji

* self – raising flour to mąka , która zawiera już proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Jeśli nie macie takiej, to możecie użyć zwykłą mąkę pszenną 
i dodać około 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia oraz 3/4 łyżeczki sody

Polewa czekoladowa:

  • 150 g ciemnej czekolady do wypieków
  • 2 łyżki cukru muscovado
  • 200 ml gęstej śmietany

Przygotowanie:

  1. Bataty obierz ze skórki, pokrój w kawałki i ugotuj na miękko. Odcedź i ubij z 3 łyżkami mleka na gładkie puree.
  2. Mąkę wymieszaj z kakao i sodą.
  3. Masło ubij z cukrem na gładką masę. Dodawaj po jednej łyżce suchych składników i miksuj dalej.
  4. Dodaj przestudzone puree, owoce kandyzowane i dokładnie wymieszaj ciasto.
  5. Wyłóż masę do natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia okrągłej blachy ( o średnicy około 23 cm ).
  6. Piecz w 160°C 45 – 50 minut, wyjmij z piekarnika i wystudź.
  7. Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej, dodaj cukier.
  8. Zdejmij i wlej śmietanę. Mieszaj do uzyskania gęstej i błyszczącej masy. Jeśli będzie zbyt rzadka – wstaw do lodówki na 10 – 30 minut.
  9. Rozprowadź masę czekoladową na powierzchni ciasta i udekoruj owocami goji.
  10. Zamiast kandyzowanych owoców możesz po upieczeniu polać ciasto 3 łyżkami koniaku, a następnie wyłożyć polewę.
  11. Smacznego!
źródło: http://crummblle.wordpress.com <– zachęcam do obejrzenia zdjęć ciasta na stronie autorki przepisu, bo wygląda ono naprawdę kusząco :)
.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia!

Relacja z hodowli w lnianym woreczku – fasola adzuki, pt. 1

Witam serdecznie,

w dzisiejszym poście chciałabym pokrótce opisać, jak idzie mi hodowanie kiełków fasoli adzuki w lnianym woreczku.

Uprawę rozpoczęłam tradycyjnie od namaczania w szklance. Na dowód mam zdjęcie :) Standardowo maluchy spędziły w w niej około 12 godzin. Dalej postępowałam zgodnie z instrukcją dodaną do woreczka.

Obawiam się jednak, że moje mieszkanie jest zbyt przegrzane (ogrzewanie miejskie, brak termostatu) i „suche”, żeby zapewnić nasionom optymalne warunki do rośnięcia. Staram się więc przelewać je wodą trochę częściej i co kilka godzin sprawdzać, czy nie obeschły. Mam nadzieję, że mimo wszystko uda im się odpowiednio dojrzeć. Zamieszczam też zdjęcie mojej lnianej sakiewki i od razu muszę dodać, że wisi ona na krześle jedynie dlatego, że suszarka do naczyń, na której ją trzymam, jest dużo mniej estetyczna :)

Trochę martwi mnie fakt, że dopiero w trzecim dniu hodowli nasiona tak naprawdę zaczęły kiełkować, tzn. popękały im skorupki i widać nieśmiało wyglądające pędy. Na opakowaniu fasoli napisane było, że wzrost może trwać do 6 dni i liczę na to, że do tego czasu będzie wyglądać trochę porządniej.

Za jakiś czas napiszę, co ostatecznie z tego wyszło i przekażę wyciągnięte wnioski.

Pozdrawiam serdecznie oraz zachęcam do udzielania rad i dzielenia się własnymi doświadczeniami w tej dziedzinie :)

PS: Naszło mnie, żeby sprawdzić, jak smakują na chwilę obecną i muszę przyznać, że bardzo dobrze :) Są chrupiące i delikatne, więc zamierzam je zjeść, nawet jeśli nie wyrosną super duże.


 

 

Soki Longevity – niezwykle smaczny suplement diety

Tytuł dzisiejszego wpisu może wydawać się dość zaskakujący, jednak taki nie jest :)

Jakiś czas temu do oferty naszego sklepu dodaliśmy w stu procentach BIO soki marki Longevity. Jak być może zdążyli Państwo zauważyć, występują one w dość niecodziennych smakach. Po co więc pić tak wymyślne i nie wiadomo czy smaczne soki?

1. Ponieważ są niezwykle zdrowe.

Nie zawierają ŻADNYCH sztucznych dodatków (o czym świadczy certyfikat BIO), nie ma w nich też ani grama dodatkowego cukru. Do niektórych odmian soku, jak figowego, dodano do smaku inne soki (w tym wypadku sok z jabłek). Nie jest to jednak zarzut, ponieważ dodany sok także jest w 100% naturalny.

Każdy z napojów posiada swoje unikalne właściwości zależne od tego, z jakich owoców został wyciśnięty. Sok z żurawiny zawiera gamę witamin C, A, B1 i B2 oraz żelazo, magnez, wapń, fosfor, potas i jod. Zapobiega chorobom układu krążenia oraz miażdżycy. Pozytywnie wpływa na układ pokarmowy; a także, co ciekawe – ma działanie antybakteryjne (odkaża gardło). Ten znany medycynie naturalnej od lat specyfik najlepiej działa, przyjmowany 1-2 razy dziennie około 30 minut przed posiłkiem, ale doskonale sprawdzi się także jako dodatek do deserów.

Z kolei sok z pigwy to idealny reduktor złego cholesterolu. Potrafi znacząco obniżyć jego poziom w naszej krwi, dodatkowo przyczynia się też do zredukowania poziomu glukozy. Czy na tym kończy się lista zalet płynących ze picia tego soku? Bynajmniej! Wspomaga organizm w walce z wolnymi rodnikami, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka, ma właściwości antywirusowe, poprawia samopoczucie, odstresowuje… Nieźle, prawda?

Jeśli zaś chodzi o sok z fig – będzie idealnym źródłem wapnia dla osób nietolerujących mleka (albo wegan). Jest także pełen witaminy B6, walczy z wolnymi rodnikami, obniża poziom złego cholesterolu, łagodzi bóle brzucha i wspomaga trawienie…

Można by wymieniać jeszcze długo, ale zdałoby się to wszystko na nic, gdyby nie kolejna cecha soku Longevity:

2. Są po prostu bardzo smaczne.

Trudno w zasadzie dodać coś konstruktywnego w tym podpunkcie oprócz: kto nie spróbuje, ten się nie przekona. Ale chyba właśnie tak jest.

Nie chciałabym, żeby ten post został odebrany przez Państwa jako nachalna reklama, bo nie o to mi chodzi. Wydaje mi się po prostu, że fajnie byłoby codzienną dietę wzbogacać czy właśnie suplementować nie jakimiś gorzkawymi pigułami czy łychą tranu, ale także przesmacznymi i przy tym przezdrowymi sokami :) Tym bardziej, że w tak szerokiej ofercie prawie każdy znajdzie coś dla siebie.

Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia!

 

Słowo o herbatach Clipper


W skrócie – w dzisiejszym poście chcielibyśmy opowiedzieć państwu o tym, dlaczego herbaty i czekolady Clipper są warte każdego wydanego na nie grosza :)

1. Są produktami oznaczonymi logiem Fair Trade.

Clipper jest pionierem w tej dziedzinie – kiedy rozpoczynała swoją działalność na rynku nie było  żadnej firmy, która umożliwiałaby konsumentom korzystanie z wysokiej jakości i doskonałego smaku przy jednoczesnym dbaniu o producentów z krajów Trzeciego  Świata i biologiczną równowagę naszej planety. Dziś firma ta kontynuuje swą politykę
wydając na nią tysiące funtów i dolarów.
.
2. Są organiczne.
.
Produkty organiczne firmy Clipper posiadają specjalny certyfikat, który gwarantuje, że produkt ten, jest produktem Bio.
Co oznacza ów certyfikat w przypadku herbat, kaw i czekolad? Gwarantuje on,  że organiczne produkty firmy Clipper powstają ze składników, które wzrastają bez użycia pestycydów. Na plantacjach ekologicznych, gdzie  środki chemiczne są zabronione, istnieją inne metody zwalczania szkodników. Dodatkowo produkty Bio nie są też modyfikowane genetycznie.
.
3. Ich producent dba o środowisko.
.
Firma Clipper kontynuuje biologiczne zabiegi nie tylko w zakresie samej plantacji. Normy bio przestrzegane są także w procesie produkcyjnym, gdzie m.in. pakuje się herbatki w nie barwione torebki, które nie zawierają chloru.
.
4. W szerokiej gamie produktów tej marki każdy znajdzie coś dla siebie :)
Przykładowo, dla miłośników zielonych herbat Clipper stworzył kilka oryginalnych smaków tej odmiany napoju. Wśród nich między innymi:
Przytaczane powyżej smaki to jedynie część oferty tego producenta. Wszystkie sprzedawane przez nas herbatki marki Clipper można obejrzeć po kliknięciu na ten link.
Zachęcamy serdecznie do zakupu i gwarantujemy, że będzie smakowało :)

Kolejne nowości! Tym razem od Herbapolu

Mam niezmierną przyjemność przedstawić naszego nowego dostawcę – krakowski Herbapol.

Dzięki tej współpracy, sklep kielki.net wzbogaci się o ponad pięćdziesiąt smakowitych i zdrowych pozycji!

Będą to głównie herbaty, ale nie zabraknie też naturalnych suplementów i szeroko rozumianej ‚zdrowej żywności’.

Na sam początek, w ramach późnej pory, udało mi się dodać do sklepu cztery herbatki owocowe:

W miarę możliwości czasowych będą się pojawiały kolejne rarytasy, o czym nie omieszkam Państwa poinformować. :)

Smacznego!