Archiwa kategorii: nowości

Nowości

Zatem w sklepie kilka nowości.  Miłośnicy sprawiedliwego handlu zdecydowanie znają ten znak:

No i właśnie z tym znakiem produkty pojawiły się na www.kielki.net.  Nie chodzi co prawda o nasiona na kiełki, ale o herbaty i czekoladę.  W tej chwili nie mają jeszcze opisów, ale to kwestia chwil kilku, może kilkunastu, bo zaraz się tym mam zająć, ale towar już jest dostępny, zatem śmiało polecam.

Szpinak i roszponka.

Dwa roślinne źródła żelaza . Jedno znane i przereklamowane, choć smaczne, drugie mało popularne, ale genialne w swoim smaku i właściwościach.

 

Szpinak ma swoich zagorzałych przeciwników, jak i zwolenników. Mało kto jest względem niego neutralny. Ci którzy jedli rozgotowaną papkę o konsystencji i smaku wodnistej trawy, mają opory by przekonać się do tego warzywa.  Warto jednak próbować, bo każdy kto jadł dobrze przyprawiony szpinak, uwielbia jego smak i chętnie wraca po te pyszne zielone liście. Ale my tym razem nie o liściach ale korzonkach. Kiełki szpinaku niebawem będą mogły zagościć na Waszych stołach. Właśnie przeprowadzamy ostatnie testy: smakowe. Sprawdzamy jaką metodą, jakie efekty osiągamy by wiedzieć co polecać a czego nie. Niebawem będzie więcej o szpinaku, bo pojawi się w sklepie.

 

Podobnie roszponka, choć tu rzecz się ma nieco inaczej. Jak szpinak znają chyba wszyscy, tak roszponka jest mało znaną sałatą. Więcej osób zna bajkę o Roszponce (lub Roszpunce) niż samo warzywo. Sama jako dziecko zastanawiałam się czym jest owa roszponka, na którą mama bohaterki bajki tak bardzo miała ochotę, że zaryzykowała konflikt z czarownicą.  Ja urosłam i roszponkę znam, ale wiem, że wielu dorosłych wciąż nie umie swym dzieciom odpowiedzieć na te pytania.

Co prawda nie znam żadnej osoby uprzedzonej do roszponki (w przeciwieństwie do wielu osób uprzedzonych do szpinaku) ale równie skrajnie gości ona w polskich domach. Ci którzy ja znają korzystają z jej dobrodziejstw, ci którzy nie znają, nie są skłonni poznać, bo cena najczęściej odstrasza. A szkoda, że nie jest popularna, bo jest chyba najsmaczniejszą sałatą i przyznam, że z niecierpliwością wypatruję tak siewek jak i kiełków roszponki właśnie.

 

Oba gatunki wysiałam na tackach. Z czego część pod sitkiem a część na sitku. To tak by sprawdzić jak smakują liście i jak korzenie, bo przecież trzeba wiedzieć co się poleca.  Ledwie kilka dni a będę mogła z pełną świadomością pisać o kiełkach i siewkach tych roślin, choć uważam, że już teraz warto napomknąć o tych nowościach, bo same z siebie zapowiadają się smakowicie. Tak wiec jeszcze kilka dni, ale o tym na pewno niebawem przeczytacie.

Kiełkownica godna polecenia

Nasze zastrzeżenia do popularnych trójpoziomowych kiełkowników są chyba dobrze znane. Oczywiście są osoby, które bardzo lubią te właśnie naczynia do kiełkowania, jednak my mamy innego faworyta. Trochę czasu nam zajęło znalezienie tych pojemników, by móc je w sklepie umieścić, ale w końcu są.

http://www.kielki.net/kielkownica-wanienka-2/

Zalety są proste:
wentylacja najlepsza, bo naturalna, nasiona się nie zaparzają, siewki wzrastają bez ligniny czy innych nieprzyjemności a jedyna „wada” to też zaleta – niewielki rozmiar.

Zaleta, bo nietrudno znaleźć miejsce dla tego kiełkownika, wada, bo jednak masowi kiełkożercy mogą mieć niedosyt ilości. Osobiście mam w domu dwa i sobie bardzo chwalę. Tak więc zdecydowanie polecam, bo choć konstrukcja prosta banalnie, to skuteczność zdecydowanie doskonała.

Kiełkownice

Nie raz pytano nas o dobre metody kiełkowania. Klienci wciąż domagali się kiełkowników, mimo, że taki domowy słoik jest naprawdę fajną metodą. My jako sklep niechętnie wprowadziliśmy kiełkowniki Bionatury (dlaczego niechętnie) no, ale klient nasz Pan i skoro chciał, to niewiele wyboru nam zostało. Myśmy chcieli inną do sprzedaży wprowadzić, ale jak na złość nie można było nigdzie dostać (na zdjęciach z uprawy koniczyny).

 

Efektem mamy w sprzedaży Bionatury, ale po poszukiwaniach udało się również znaleźć Vilmoriny, czyli ów wyczekiwane tacki. Są doskonałe dla wszystkich drobnoziarnistych kiełków ale osobiście ciecierzycę też na nich kiełkowałam i rośnie ślicznie. No ale i tu mamy pewne „ale”. Vilmorin kiełkowniki ma znakomite, ale niestety mamy pewne zastrzeżenia co do nasion. Tak wiec dokonując zakupu bierzmy to pod uwagę. No ale warto, bo aktualnie lepszych kiełkowników na rynku nie ma.

 

Zestaw do domowego kiełkowania: tacka Vilmorina + woreczek na strączki i mamy komplet zdrowych pyszności z własnej uprawy. I jeśli ktokolwiek by mnie pytał co polecam, to właśnie macie odpowiedź. Jak na razie lepszego zestawu nie wymyślono. No ale to moje osobiste zdanie.

Małe opakowania nasion na kiełki i nasiona ziół już w sklepie!

Tak jak Pao zapowiadała, w sklepie pojawiło się bardzo dużo nowych produktów.

Udało się nam wynegocjować dobre ceny na małe opakowania nasion na kiełki, produkowane przez jedną z najlepszych firm nasienniczych w Polsce. Te dobre ceny udało się uzyskać nie tylko na nasiona na kiełki, ale też na nasiona ziół, co spowodowało dodanie pierwszej w historii sklepu kategorii kompletnie nie związanej z kiełkowaniem. Natomiast jest to dział związany zarówno z jedzeniem, jak i naszym zdrowiem, także naszym zdaniem perfekcyjnie pasuje do założeń.

Tak więc zapraszamy do zapoznania się z nowościami:

Nowości

W sklepie sporo nowych rzeczy a jeszcze więcej nowości się zapowiada. Co prawda nie wszystkie zapowiedzi są równie realne w finale ale zawsze rokują taką nadzieję.  Taką nadzieją była dynia, ale niestety choć kiełkować zaczęła to jednak nie zdobyła uznania w końcowym efekcie. Zatem tu zapowiedzi nie ma, choć poszukiwania nadal trwają.

Z zapowiedzi cenną informacją będzie chyba to, że zamierzamy wprowadzić w sprzedaży mniejsze opakowania. Pojawiały się pytania o mniejsze gramatury zatem wychodząc Wam na przeciw i w tym względzie poszukaliśmy rozwiązań. Tak wiec dla osób chcących wypróbować nieznane sobie nasiona lub też dopiero zaczynających swoją przygodę z kiełkami małe opakowanie powinny być dobrą wiadomością.

Kolejną szykowaną nowością jest poszerzenie oferty o zioła. Co jak co, domowe uprawy to cenne źródło zdrowia zatem i tej idei przyklaskujemy, jednak o tym więcej napiszę, jak już zapowiedź stanie się faktem.

Z nowości w sklepie  warto napomknąć o ostropeście, bo to niezwykle cenna roślina.  Wielokrotnie pytano nas jej nasiona zatem zadbaliśmy by były dostępne w sprzedaży. Niebawem napiszę więcej o działaniu leczniczym, bowiem w tym przypadku właśnie lecznicze efekty są najcenniejsze.

Dla kiełkujących nowościami są kukurydza i groch. Oba gatunki przeszły testy i dopuszczone zostały do sprzedaży zatem serdecznie zapraszamy do testowania nowych smaków.

Z nieorganicznych nowości pojawiły się książki i kiełkowniki. W książkach na razie niewielki wybór, ale z czasem się to poprawi. Wszak i z nasionami zaczynaliśmy ze skromnym wyborem, a to zdecydowanie uległo i dalej ulega zmianie. Nieco inaczej rzecz się ma w kwestii kiełkowników. Co prawda osoby wnikliwie czytające bloga wiedzą, że okrągłych kiełkownic nie polecaliśmy, jednak tyle razy nas o nie pytano, że pojawiły się w sklepie. Ci którzy nie wiedzą jakie mamy uwagi względem tej metody hodowli zapraszam TU ale zaznaczam od razu, że są też głosy, iż niektórym hodowla tym sposobem nie tylko się udaje ale też są w pełni zadowoleni z funkcjonowania kiełkownika, tak więc najlepiej samemu wyrobić własną na ten temat opinię.

No i z nowości, to nowe logo też wita przyjazną zielenią, a jest to zaledwie zapowiedź kolejnych zmian w grafice strony.  No ale tutaj logo traktujmy dosłownie jako zapowiedź, bo zmian będzie zdecydowanie więcej i to nie tylko w sklepie. Wszak dbałość o zdrowie to nie tylko najlepsze produkty ale też szata miła dla oka. A gdyby coś się przy wprowadzaniu zmian popsuło to prosimy informować, naprawimy jak najszybciej.

Dynia

Co prawda jeszcze nie będzie to tydzień pod znakiem dyni, ale to niebawem. W każdym razie dynia przeszła pomyślnie testy. Kiełkuje ładnie choć z typowymi dla siebie trudnościami. Bo zdecydowanie gruba łupinka nasiona nie ułatwia tym pestkom wzrastania.

Tak wiec dynia spożywcza jest a niebawem i ta na kiełki będzie dostępna.

To już potwierdzone.

Dynia

W sklepie nowość. Dynia. Jak na razie tylko spożywcza, bo ta na pewno jest należyta. Tę na kiełki dopiero testujemy, więc w przyszłym tygodniu będziemy już wiedzieć czy tę na kiełki też mamy.  Na razie miłośników skubania zapraszamy na pestki.

Smacznego

Nowości

Tak tylko sygnalizuję, że nowe nasiona niebawem.  Testy przeszły godnie zatem można do ludzi puścić z czystym sumieniem.  Sama nie mogę się ich doczekać, bo choć były o nie pytania to jednak sama jestem ciekawa ich smaku. Te kulinarne testy dopiero przede mną, zatem i ja czekam z niecierpliwością.

Tymczasem oczekując na nowości wrzucę przepis:

Sałatka we włoskim klimacie

rukola

kiełki słonecznika

pomarańcza

orzechy włoskie

migdały

camembert

ser pleśniowy typu gorgonzola (u nas popularny lazur)

suszona żurawina (ewentualnie kandyzowana jeśli na słodko wolimy)

sos robimy z : 4 łyżęk oliwy, 3 łyżek octu balsamicznego i 1 łyżki soku z pomarańczy.

sół i pieprz do smaku.

to co zielone płuczemy, osuszamy i układamy na talerzu.  pomarańczę obieramy i kroimy wedle uznania ale lepiej na większe niż mniejsze kawałki. sery kroimy w paski. Pomarańcze i ser układamy na zieleninie i posypujemy żurawiną oraz uprażonymi na suchej patelni orzeszkami i migdałami. całość jeszcze skropić sosem i gotowe.