Archiwa tagu: kiełki brokuła

Brokuł a zdrowie.

Tak, brokuły są zdrowe. To utarte przekonanie w sumie nie ma podłoża dla większości osób innego, niż to, że wciąż jest powtarzane. Stereotypowym obrazkiem z niejednego filmu jest dziecko które nie chce jeść obiadu/warzyw a mamusia mówi: zjedz brokuły, bo są zdrowe. Tak szperam w pamięci i właściwie stereotyp powielany, ale jednocześnie trudno znaleźć mi w pamięci jakiekolwiek źródła dla potwierdzenia tej tezy. No niezupełnie, jedno źródło na pewno jest, bowiem nie tak dawno naukowcy dostrzegli, że brokuły mają spore ilości sulforafanu, który z kolei nie tylko zmniejsza ryzyko zachorowania na raka, ale też jest niezwykle pomocny z leczeniu chorób nowotworowych.

 

Więcej o brokułach i nowotworach we wcześniejszym wpisie. Kiełki brokuła a nowotwory.

 

Co prawda nie tylko sulforafan wspomaga nasz organizm z tym zbyt częśtym współcześnie zagrozeniem, ale również inne flanoidy, na przykład:  kwas p-kumarowy, likopen, kwas chloragenowy (pomidory), kwas elagowy (truskawki, winogrona), izotiocyjanian fenetylowy (kapusta), genisteina (soja), beta-karoten (marchew).

 

Istotnym jest tu jednak inna informacja, bo brokuł brokułem, ale my o kiełkach pisać mamy. No i tu przewaga kiełków nad dorosłą formą: kiełki około 3-dniowe zawierają olbrzymie ilości sulforafanów, wielokrotnie przewyższając w tej materii dojrzałe warzywo. Mało tego: podczas gdy w czasie wzrostu ilość tych flanoidów zmniejsza się i w zależności od uprawy spaść może wręcz do zera, to w przypadku kiełków to zjawisko nie występuje! Zatem najzdrowiej zjadać kiełki brokuła i to z własnej hodowli, gdyż po ścięciu czas wpływa na zredukowanie ilości tej substancji, zatem kupne, gotowe kiełki, choć pewnie bogatsze od samego brokuła, mniej cenne będą niż samodzielnie wyhodowane.

 

No ale choć ta rewelacja szybko obiegła świat, to kiełki brokuła mają też inne zalety. Na przykład chronią nasz układ pokarmowy. Helicobacter pylori to paskudna dla nas bakteria powodująca wiele komplikacji łącznie z zapaleniem wątroby, wrzodami czy rakiem żołądka. Regularne spożywanie kiełków brokuła wykazało bardzo korzystne działanie dla bezpieczeństwa naszej wątroby i żołądka.

 

Ponadto kiełki brokuła zawierają szereg substancji, które działają korzystnie i na inne sfery. Obniżają ciśnienie krwi, wzmacniają system odpornościowy, krwionośny i nerwowy. Wpływają na lepsze samopoczucie, łagodzą stresy i ogólnie mają kolosalne znaczenie dla naszego zdrowia.

 

Tak wiec choć dla większości osób brokuły to tylko warzywo nie lubiane przez dzieci, to jednak warto się z nim zaprzyjaźnić, zaś z jego kiełkami zdecydowanie polecam, gdyż wartość ich jest nieoceniona.

Tydzień brokułowy

Dawno nie było rozpiski gatunkowej a że ostatnio fotografowaliśmy brokuła to siłą rzeczy materiały na potrzeby wpisów mamy. Niniejszym wiec zaczynam o tym zielonym cudzie.

 

Dlaczego cudzie? Z jednego zdrowotnego powodu. Substancji zwanej sulforafanem . Wcześniej już pisałam co nieco o niej, ale pewnie nie raz jeszcze się powtórzę. Zresztą o właściwościach zdrowotnych brokuła to innym terminem będzie, dziś jedynie ogólne wprowadzenie.

 

Kiełki brokuła są bardzo popularne.  Ładnie wyglądają, są smaczne no i zdrowe.  Stanowią zarówno doskonałą przekąskę jak i podstawę dla sałatki. Choć z racji ceny, byłaby to dość kosztowna sałatka, zatem częściej spotykamy je jako dodatek niż podstawę dania. Tak wiec jak nietrudno się domyślić, w tym tygodniu brokuły rządzą, choć myślę, że w ich przypadku wiele nowości nie będzie. Wszak są raczej dość dobrze znane.


Piątkowa garść przepisów

Wspominałam gdzieś ostatnio, ze brokuł ładnie rośnie. No i rósł, rósł i wyrósł. Śliczny, zielony i smaczny. Co prawda nieco niepokoił mnie zapach, ale jak się okazało, po prostu ten gatunek jakoś więcej gazów lubi wytwarzać jak rośnie, teraz pachnie jak należy i nic a nic nie mam mu do zarzucenia. No może tylko to, że za szybko znika.

 

Generalnie spokojnie mogę dzisiejszy wpis zostawić na tydzień brokułowy, ale pomysłów na kiełki nie braknie, zatem nie będę czekać i tak oto uprawa brokułowa została zużyta na:

 

Sałatka

-kiełki brokuła

-ser lazur

-awokado

-sezam

-pomidory koktajlowe

 

Awokado obrać, pokroić i podsmażyć na uprażonym wcześniej sezamie. Sezam fajnie się przykleja do awokado.

Ser pokroić w drobną kostkę i wymieszać z kiełkami brokuła.

Pomidory pokroić na ćwiartki i ułożyć na brokułach w koło, a do środka położyć awokado w sezamie.

Jeśli komuś lazur za mało słony można jeszcze posolić albo dodać sosu sojowego.

 

 

Po zrobieniu sałatki okazało się, że nie mam nic w lodówce by zrobić sobie śniadanie, tak wiec trzeba było wymyślać no i wymyśliłam:

TOSTY

-chleb tostowy

-banany

-kiełki brokuła

-masło

-szczypta kakao lub wiórki czekoladowe;

-curry, chili, kardamon

Tosty w dwóch wersjach:

W przypadku słodkiego to banana tniemy w plasterki, układamy na chlebie tostowym, posypujemy wiórkami czekoladowymi lub kakao oraz brokułem. Przykrywamy drugim kawałkiem chleba tostowego, lekko z wierzchu smarujemy masłem i  zapiekamy. Można jeszcze z wierzchu posypać kakao.

 

Wersji ostrej idea dokładnie taka sama, tylko nie dajemy banana ale same kiełki brokuła, przyprawiamy chili i innymi dodatkami i też zapiekamy.

 

Trzeba jednak pamiętać o trzech rzeczach – 1 brokuł nie lubi wysokich temperatur zatem lepiej krócej niż dłużej; 2 nie ma w toście sera zatem nie trzeba dłużej, wiec można krócej; 3 jedyne na co czekamy to lekkie podgrzanie i stopienie masła (a tu jak chyba wszyscy wiedzą zdecydowanie wystarczy krócej)

Wysoka temperatura niszczy sporą część właściwości odżywczych kiełków brokuła, tak wiec na te na ostro warto jeszcze świeżego położyć z wierzchu.

 

JAJKA NA ZIELONO (no nie zrobiłam dziś, ale już jakiś czas temu, ale pewnie zrobię, bo nieco brokuła zostało jeszcze)

Od razu wspomnę, że niestety, jak i w przypadku tostów tracimy sporo substancji odżywczych, ale zawsze można to wyrównać dosypaniem potem śnieżynek. Podam na przykładzie 1 jajka z zaznaczeniem że kupuję zerówki (jajka od kur chowanych na swobodzie, ewentualnie czasem jedynki, czyli jajka od kur z chowu ściółkowego, jak zarazy unikam 2 i 3) ale rzecz jasna ilość zarówno jajek jak i proporcje w pełni dowolne.

-jajko

-plaster sera

-kiełki dowolne, byle o wyrazistym smaku (brokuły, rzodkiewka, rzeżucha, kozieradka)

-sól, pieprz czy cokolwiek nam pasuje (do kozieradki kardamon i curry)

Jajko przygotowujemy początkowo tak jak sadzone ale staramy się by się nieco rozlało i zajęło możliwie najwięcej miejsca. Żółtko też spokojnie niech się rozleje. Najlepiej by jajko zajęło pół patelni i utworzyło półkole, wtedy najłatwiej dalej działać.Takie rozlane jajko również od razu przyprawiamy.

Potem na środku kładziemy ser i jak się podtopi z lekka to kładziemy na to kiełki i szybko zawijamy na trzy. Ot przykrywamy wpierw jedną a potem drugą stroną tworząc trójkąt.

Na chwilę przewracamy na drugą stronę by się ścięło wszystko i ładnie zespoiło a potem to już na talerz i jeszcze przyozdabiamy zieleniną.

 

 

Tak więc te trzy pomysły brokułowe zostawiam do Waszych eksperymentów. A jako, że mam zdjęcia z uprawy brokuła to pewnie niebawem tydzień brokułowy zrobię na pestce.

Smacznego.

 

 

Dieta Dukana a kiełki

Dieta Dukana stała się ostatnio bardzo modna. Dookoła co chwila spotykam kogoś kto się odchudza w oparciu o tę koncepcję, ale co za tym idzie, pojawiły się pytania o to, czy można jeść kiełki stosując tę dietę.

Naokoło diety Dukana narosło pełno mitów i legend i generalnie w kwestii kiełków też zdania są podzielone. Generalnie ten rodzaj diety nazywa się też dietą proteinową/białkową, zaś upraszczając kompletnie to po prostu dieta eliminująca węglowodany z talerzy.  Czy słusznie czy nie pominę, bo moje osobiste zdanie na temat diety nie ma tu znaczenia, ale patrząc na ogólne jej założenia warto zauważyć:

Pierwsza faza jest bardzo restrykcyjna, ale potem warzywa wracają na talerze;

Kiełki to głównie woda i ogrom wartości odżywczych;

Przy diecie dukana spada nam spożycie węglowodanów, w tym również i zbóż (w sensie kasz i zdrowych  kombinacji a nie białych zapychaczy czy innych mącznych kluch) zatem zaczyna brakować bardzo istotnego czynnika (którego zresztą zazwyczaj brakuje, ale to inna historia) zaś kiełki stanowią element pośredni między ogromem wartości ziarna a lepsza przyswajalnością warzywa.

I generalnie drążąc temat spotkałam 3 wersje w tej kwestii:

Po pierwsze spotkałam sie z całkowitym odrzuceniem kiełków ale od razu zaznaczę, ze były to nieliczne głosy;

Po drugie spotkałam się z założeniem, że kiełki są w pełni usprawiedliwione i kompletnie się nadają i to były głosy liczniejsze od przeciwników ale nadal nieliczne;

A po trzecie, rozpoczęła się dyskusja w której uznano, że kiełki warzyw dozwolonych w diecie są nie tylko dozwolone ale i wskazane. Właśnie przez wzgląd na ogrom składników odżywczych, doskonałą przyswajalność i zgodnosć z zaleceniami.

Ogólnie dozwolone są na pewno: kiełki lucerny, brokuła, rzodkiewki, rzeżuchy, koniczyny, kozieradki, cebuli, kapusty białej i czerwonej, pora.

Tak wiec smacznego, skutecznego i zdrowego zrzucania kilogramów życzę.

Kiełki brokuła a nowotwory

Badania biochemików z zakresu  żywności funkcjonalnej, czyli takiej, która nie tylko żywi, ale też leczy co chwila przynoszą nowe odkrycia. Jednym z nich było odkrycie substancji przeciwnowotworowych w kiełkach brokuła. Napisano już nieco o tym, jednak Pestka  by Pestką nie była gdyby, choć w kilku zdaniach i tutaj tego nie opublikowała.

Zatem dlaczego kiełki, a nie dorosłe warzywo. Najczęściej to zostawiane jest w artykułach na koniec ale ja od tego chcę zacząć. Substancją aktywną jest tutaj sulforafan i właśnie to dzięki niemu brokuły zdobyły uznanie w profilaktyce oraz leczeniu nowotworów. Oczywiście, same kiełki nowotworów nie wyleczą, ale nie tylko zmniejszają ryzyko zachorowania ale też łagodzą przebieg choroby, jeśli już wystąpi.

Substancja ta jest jednak bardzo wrażliwa i zanika wraz ze wzrostem warzywa. Zatem różnica w ilości pomiędzy kiełkami a brokułem może być kolosalna włącznie do kompletnego zaniku sulforafanu w dojrzałym warzywie. Ogólnie podaje się, że w kiełkach brokuła jest go 20-50 razy więcej niż w formie dorosłej. Zatem to zdecydowane wskazanie by myśląc o zdrowiu sięgać po kiełki tego warzywa.

W kiełkach ilość substancji jest raczej stała jednak najwięcej skorzystamy jedząc świeże kiełki, takie osobiście wyhodowane. Im dłużej leżą tym więcej substancji umyka, mimo, że kiełki to specyficzne pożywienie, które rośnie nawet po zebraniu i schowaniu do lodówki. Kwestia, że rośnie zdecydowanie wolniej, no i zaczyna wykorzystywać w większym stopniu swoje zapasy, wiec mniej zostaje dla nas.

Badania były przeprowadzane w różnych zagadnieniach ja zaś dotarłam do takich przykładów:

nowotwory płuc – zdecydowanie grupa poważnie zagrożona nowotworami płuc) Korzystne wyniki były dla nowotworów płuc (palacze jedzący kiełki brokuła wykazali redukcję zachorowalności rzędu 36% przy 18000 badanych;

nowotworów piersi – guzy wygenerowane laboratoryjnie a efektem było 60% mniej nowotworów, oraz guzy mniejsze od 75% do 80%w porównaniu z tkankami nieleczonymi. Dodatkowo pojawienie się guzów zostało opóźnione i rosły one zdecydowanie wolniej. Niestety wciąż nie wygenerowano stosownego leku, jednak kiełki brokuła są dostępne i bez recepty;

nowotworów jelita grubego – badacze w Toulouse we Francji, udowodnili, że sulforaphane wywołał śmierć komórek rakowych w ludzkich tkankach jelita grubego, jednak tu nie mam szczegółów;

nowotwory przewodu pokarmowego – co prawda badano pod katem choroby wrzodowej (sulforafan skutecznie zabija Helicobacter pylori, której ubić nie mogą antybiotyki) jednak w trakcie badań potwierdzone zostało też korzystne działanie w przypadku nowotworów. Co ciekawe, badacze zwrócili uwagę na aspekt brokułowy, bowiem dostrzegli prawidłowość, że chorzy jedzący regularnie kiełki brokuła zdecydowanie lepiej przechodzili chorobę a nawet się z niej wyleczyli. Co znaczące – były to badania nie tyle nad samym sulfaranem ale nad kiełkami brokuła w diecie;

nowotwór pęcherza – tutaj z pomocą idą kiełki brokuła, kiełki kapusty oraz czysta woda. Naukowcy z Harvardu poza tym dostrzegli, że palacze mają 3 do 4 razy większe ryzyko zachorowania na raka pęcherza niż osoby niepalące;

nowotwór prostaty – tu badania prowadzili naukowcy z Stanford University Medical Center. badania dotyczyły raczej udziału warzyw w diecie niż samych kiełków brokuła, jednak jest to powiązane. Wynik był następujący: osoby, które jadły najmniej trzy posiłki z brokułów, kalafiora, albo brukselki tygodniowo, miały o 41% mniejsze ryzyko zachorowania na raka prostaty niż osoby jedzące jeden taki posiłek w tygodniu.

Tak wiec zdecydowanie dobrze dodać kiełków kapusty czy brokuła do diety codziennie, szczególnie że dawką leczniczą jest zaledwie pół filiżanki kiełków brokuła i to co drugi dzień.

Witaminy w kiełkach – witamina E

Witamina E – zacznijmy od tego, że jest antyoksydantem i działa razem z witaminami A i D wychwytując wolne rodniki.  przeciwdziała utlenianiu się witaminy A a do tego jest związana z przemianą azotową i procesem oddychania. Jakby tego było mało jej niedobory mogą prowadzić do bezpłodności u mężczyzn, zatem zdecydowanie jest istotną i choć znów należy do dość popularnych to jednak współczesne zagrożenia zdecydowanie utrudniają nam utrzymanie należytych jej ilości.  Na szczęście zapotrzebowanie naszego organizmu na nią nie jest duże (zalecane jest 19mg / dzień dla kobiet karmiących a jest to maksymalna zalecana dawna. dorosłym zaleca się 15 mg zaś dzieciom w zależności od wielu 6 do 11mg) zaś dostępność naprawdę przyzwoita.

W przypadku kiełków zdecydowanie najwięcej witaminy E zawierają kiełki roślin oleistych, jednak nie tylko. Znaleźć ja można w kiełkach pszenicy, żyta, jęczmienia. Ze strączkowych najwięcej witaminy E znajdziemy w kiełkach soi i ciecierzycy. Również jest jej sporo w kiełkach brokuła, kapusty czerwonej, rzeżuchy, ale najwięcej jest w kiełkach gorczycy i słonecznika.

Na polepszenie wchłaniania wpływają: witamina A, kompleks witamin B, witamina C, mangan, selen, fosfor, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe

Nasiona na kiełki gorczycy

Witaminy w kiełkach – witamina K

Witamina K – po raz pierwszy wyodrębniona została z lucerny. Zdecydowanie istotna, choć teoretycznie nie powinno być kłopotów z jej ilością, bowiem wytwarzana jest przez florę bakteryjną jelit. Podobnie jednak jak z witaminami z grupy B i tutaj istnieje współcześnie wiele czynników zdecydowanie wpływających na zmniejszenie jej ilości.  Należą do nich: alkohol, środowisko zasadowe, światło, promieniowanie jonzujące,  mrożenie, aspiryna, antybiotyki.  Osoby leczone antybiotykami lub w podeszłym wieku często mają niedobory tej witaminy przez wzgląd na nieprawidłowa pracę jelit i zubożoną florę bakteryjną. Podobnie w przypadku dzieci, u których organizm wciaz rośnie i się kształtuje.

Zatem choć witaminy tej mamy pod dostatkiem, to jednak możemy ją łatwo utracić. Warto o tym pamiętać, że choć zdrowy organizm sam ją wytwarza, to zbyt często sami do choroby nasze organizmy doprowadzamy.

O odpowiednią ilość witaminy K zadbamy przy pomocy jogurtów czy kefirów, bowiem one pobudzają organizm do wytwarzania witaminy K. Odpowiednia flora bakteryjna tych produktów działa korzystnie na pracę bakterii jelitowych, jednak trzeba pamiętać, że im bardziej przetworzony produkt, tym mniej korzyści za sobą niesie.  Zatem jeśli jogurt czy kefir, to naturalny.

Co do kiełków: jak już wspomniałam lucerna. Ale w roślinach w ogóle jest spora zawartość tej witaminy. Kiełki brokuła, lucerny, koniczyny, rzeżuchy to wyśmienite ich źródło a przecież znaleźć je można i w wielu innych. Jednym z cenniejszych są kiełki kapusty, zarówno białej jak i czerwonej.  Ale co najważniejsze – kiełki zjadamy głównie na surowo, a to jest doskonały sposób by możliwie najwięcej skorzystać z ich dobrodziejstwa.

Na polepszenie wchłaniania wpływa witamina H.

Linki do wymienionych we wpisie nasion:

nasiona na kiełki brokuła

nasiona na kiełki kapusty czerwonej

nasiona na kiełki koniczyny

nasiona na kiełki lucerny

nasiona na kiełki rzeżuchy

Witaminy w kiełkach – witamina A

Witamina A - Jedna z pierwszych odkrytych witamin, zaś efekty jej niedoborów znane były już starożytnym. Kurzą ślepotę leczono podawaniem wątroby, która jest źródłem witaminy A zwanej retinolem. Istniej też witamina A pochodzenia roślinnego, czyli karoten.  Co ciekawe karoten nie jest tak toksyczny jak retinol, zatem przedawkowanie witaminy A pochodzenia roślinnego jest zdecydowanie bezpieczniejsze dla organizmu niż tej pochodzenia zwierzęcego.

W kiełkach witaminę A znajdziemy wszędzie., choć w niektórych są to ilości śladowe (różne źródła podają czasem sprzeczne informacje, można na przykład wyczytać iż kiełki pszenicy czy soczewicy w ogóle nie zawierają witaminy A, w innych iż są to właśnie ilości śladowe). Doskonałym źródłem tej witaminy są:  kiełki rzodkiewki, kiełki brokuła, kiełki kapusty czerwonej, zaś wybitnie przodują kiełki rzeżuchy oraz kiełki gorczycy.

Na polepszenie wchłaniania wpływają: kompleks witamin B, witamina C, witamina D, witamina E, wapń, fosfor, cynk, obecność tłuszczu

Witaminy w kiełkach – Witamina B5

Witamina B5 (kwas pantotenowy) – nazywana kwasem pantotenowym w rzeczywistości jest mieszaniną różnych związków w którym ów kwas jest częścią składową. Jest bardzo popularna i wszechobecna (na co sama nazwa już wskazuje – „pan” oznacza wszech). Podobnie jednak jak z poprzednimi witaminami z grupy B, większym problemem są zagrożenia dla jej zniszczenia w organizmie nic sam niedobór z racji nieodpowiednich jej ilości. Zatem ograniczenie używek zdecydowanie lepiej wpłynie na organizm niż zwiększanie spożycia danego produktu.

W przypadku kiełków znaleźć ja można w: lucernie, brokułach, adzuki, mung, kapuście, koniczynie, kozieradce, pszenicy, soczewicy.

Na polepszenie wchłaniania wpływają: kompleks witamin B oraz kwas para-aminobenzoesowy

Witaminy w kiełkach – WITAMINA C

Dziś nieco inaczej. Na potrzeby jednego forum wypisałam witaminy oraz to gdzie w kiełkach można je znaleźć.  No ale to sporo materiału, pomimo skrótowego potraktowania, zatem codziennie teraz jakąś witaminkę wrzucę, bo wszystko na raz to by za dużo było.

Niektórzy lubią takie zestawienia zatem tym osobom je dedykuję :)

Witamina C (kwas askorbinowy) - powszechnie uważa się, że jest to nieliczna witamina której nie da się przedawkować. Nadmiary usuwane są z moczem, jednak w przypadku syntetycznego odpowiednika dawki  dopuszczalne dla bezpiecznego usuwania nadmiaru są zdecydowanie niższe niż w przypadku pochodzenia naturalnego. W praktyce oznacza to, że możemy kilkakrotnie więcej witaminy C spożyć na przykład w aronii niż produktu syntetycznego.

W przypadku kiełków witamina ta występuje niemal we wszystkich, zatem trudno tutaj wymieniać szczegółowo. Wyjątkiem są kiełki żyta, jęczmienia i fasoli adzuki (tutaj nie ma zawartości witaminy C) za to wybitnym jej źródłem są kiełki rzodkiewki, brokuła, gorczycy, cebuli, rzeżuchy oraz kapusty, szczególnie zaś kapusty czerwonej.

Na polepszenie wchłaniania wpływają: witamina A, witamina B2, witamina B6, witamina E, bioflawonoidy, wapń, magnez, cynk