Archiwa tagu: kiełki kapusty czerwonej

Środowe obniżki powracają w nowej formie.

Na Waszą prośbę wracamy ze środowymi promocjami. Obniżki będą trwać od środy do niedzieli. Jeżeli macie jakieś życzenia odnośnie konkretnych nasion piszcie na biuro@kielki.net.

W tym tygodniu w promocji:

 

Kiełki brokuła a nowotwory

Badania biochemików z zakresu  żywności funkcjonalnej, czyli takiej, która nie tylko żywi, ale też leczy co chwila przynoszą nowe odkrycia. Jednym z nich było odkrycie substancji przeciwnowotworowych w kiełkach brokuła. Napisano już nieco o tym, jednak Pestka  by Pestką nie była gdyby, choć w kilku zdaniach i tutaj tego nie opublikowała.

Zatem dlaczego kiełki, a nie dorosłe warzywo. Najczęściej to zostawiane jest w artykułach na koniec ale ja od tego chcę zacząć. Substancją aktywną jest tutaj sulforafan i właśnie to dzięki niemu brokuły zdobyły uznanie w profilaktyce oraz leczeniu nowotworów. Oczywiście, same kiełki nowotworów nie wyleczą, ale nie tylko zmniejszają ryzyko zachorowania ale też łagodzą przebieg choroby, jeśli już wystąpi.

Substancja ta jest jednak bardzo wrażliwa i zanika wraz ze wzrostem warzywa. Zatem różnica w ilości pomiędzy kiełkami a brokułem może być kolosalna włącznie do kompletnego zaniku sulforafanu w dojrzałym warzywie. Ogólnie podaje się, że w kiełkach brokuła jest go 20-50 razy więcej niż w formie dorosłej. Zatem to zdecydowane wskazanie by myśląc o zdrowiu sięgać po kiełki tego warzywa.

W kiełkach ilość substancji jest raczej stała jednak najwięcej skorzystamy jedząc świeże kiełki, takie osobiście wyhodowane. Im dłużej leżą tym więcej substancji umyka, mimo, że kiełki to specyficzne pożywienie, które rośnie nawet po zebraniu i schowaniu do lodówki. Kwestia, że rośnie zdecydowanie wolniej, no i zaczyna wykorzystywać w większym stopniu swoje zapasy, wiec mniej zostaje dla nas.

Badania były przeprowadzane w różnych zagadnieniach ja zaś dotarłam do takich przykładów:

nowotwory płuc – zdecydowanie grupa poważnie zagrożona nowotworami płuc) Korzystne wyniki były dla nowotworów płuc (palacze jedzący kiełki brokuła wykazali redukcję zachorowalności rzędu 36% przy 18000 badanych;

nowotworów piersi – guzy wygenerowane laboratoryjnie a efektem było 60% mniej nowotworów, oraz guzy mniejsze od 75% do 80%w porównaniu z tkankami nieleczonymi. Dodatkowo pojawienie się guzów zostało opóźnione i rosły one zdecydowanie wolniej. Niestety wciąż nie wygenerowano stosownego leku, jednak kiełki brokuła są dostępne i bez recepty;

nowotworów jelita grubego – badacze w Toulouse we Francji, udowodnili, że sulforaphane wywołał śmierć komórek rakowych w ludzkich tkankach jelita grubego, jednak tu nie mam szczegółów;

nowotwory przewodu pokarmowego – co prawda badano pod katem choroby wrzodowej (sulforafan skutecznie zabija Helicobacter pylori, której ubić nie mogą antybiotyki) jednak w trakcie badań potwierdzone zostało też korzystne działanie w przypadku nowotworów. Co ciekawe, badacze zwrócili uwagę na aspekt brokułowy, bowiem dostrzegli prawidłowość, że chorzy jedzący regularnie kiełki brokuła zdecydowanie lepiej przechodzili chorobę a nawet się z niej wyleczyli. Co znaczące – były to badania nie tyle nad samym sulfaranem ale nad kiełkami brokuła w diecie;

nowotwór pęcherza – tutaj z pomocą idą kiełki brokuła, kiełki kapusty oraz czysta woda. Naukowcy z Harvardu poza tym dostrzegli, że palacze mają 3 do 4 razy większe ryzyko zachorowania na raka pęcherza niż osoby niepalące;

nowotwór prostaty – tu badania prowadzili naukowcy z Stanford University Medical Center. badania dotyczyły raczej udziału warzyw w diecie niż samych kiełków brokuła, jednak jest to powiązane. Wynik był następujący: osoby, które jadły najmniej trzy posiłki z brokułów, kalafiora, albo brukselki tygodniowo, miały o 41% mniejsze ryzyko zachorowania na raka prostaty niż osoby jedzące jeden taki posiłek w tygodniu.

Tak wiec zdecydowanie dobrze dodać kiełków kapusty czy brokuła do diety codziennie, szczególnie że dawką leczniczą jest zaledwie pół filiżanki kiełków brokuła i to co drugi dzień.

Witaminy w kiełkach – witamina E

Witamina E – zacznijmy od tego, że jest antyoksydantem i działa razem z witaminami A i D wychwytując wolne rodniki.  przeciwdziała utlenianiu się witaminy A a do tego jest związana z przemianą azotową i procesem oddychania. Jakby tego było mało jej niedobory mogą prowadzić do bezpłodności u mężczyzn, zatem zdecydowanie jest istotną i choć znów należy do dość popularnych to jednak współczesne zagrożenia zdecydowanie utrudniają nam utrzymanie należytych jej ilości.  Na szczęście zapotrzebowanie naszego organizmu na nią nie jest duże (zalecane jest 19mg / dzień dla kobiet karmiących a jest to maksymalna zalecana dawna. dorosłym zaleca się 15 mg zaś dzieciom w zależności od wielu 6 do 11mg) zaś dostępność naprawdę przyzwoita.

W przypadku kiełków zdecydowanie najwięcej witaminy E zawierają kiełki roślin oleistych, jednak nie tylko. Znaleźć ja można w kiełkach pszenicy, żyta, jęczmienia. Ze strączkowych najwięcej witaminy E znajdziemy w kiełkach soi i ciecierzycy. Również jest jej sporo w kiełkach brokuła, kapusty czerwonej, rzeżuchy, ale najwięcej jest w kiełkach gorczycy i słonecznika.

Na polepszenie wchłaniania wpływają: witamina A, kompleks witamin B, witamina C, mangan, selen, fosfor, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe

Nasiona na kiełki gorczycy

Witaminy w kiełkach – witamina K

Witamina K – po raz pierwszy wyodrębniona została z lucerny. Zdecydowanie istotna, choć teoretycznie nie powinno być kłopotów z jej ilością, bowiem wytwarzana jest przez florę bakteryjną jelit. Podobnie jednak jak z witaminami z grupy B i tutaj istnieje współcześnie wiele czynników zdecydowanie wpływających na zmniejszenie jej ilości.  Należą do nich: alkohol, środowisko zasadowe, światło, promieniowanie jonzujące,  mrożenie, aspiryna, antybiotyki.  Osoby leczone antybiotykami lub w podeszłym wieku często mają niedobory tej witaminy przez wzgląd na nieprawidłowa pracę jelit i zubożoną florę bakteryjną. Podobnie w przypadku dzieci, u których organizm wciaz rośnie i się kształtuje.

Zatem choć witaminy tej mamy pod dostatkiem, to jednak możemy ją łatwo utracić. Warto o tym pamiętać, że choć zdrowy organizm sam ją wytwarza, to zbyt często sami do choroby nasze organizmy doprowadzamy.

O odpowiednią ilość witaminy K zadbamy przy pomocy jogurtów czy kefirów, bowiem one pobudzają organizm do wytwarzania witaminy K. Odpowiednia flora bakteryjna tych produktów działa korzystnie na pracę bakterii jelitowych, jednak trzeba pamiętać, że im bardziej przetworzony produkt, tym mniej korzyści za sobą niesie.  Zatem jeśli jogurt czy kefir, to naturalny.

Co do kiełków: jak już wspomniałam lucerna. Ale w roślinach w ogóle jest spora zawartość tej witaminy. Kiełki brokuła, lucerny, koniczyny, rzeżuchy to wyśmienite ich źródło a przecież znaleźć je można i w wielu innych. Jednym z cenniejszych są kiełki kapusty, zarówno białej jak i czerwonej.  Ale co najważniejsze – kiełki zjadamy głównie na surowo, a to jest doskonały sposób by możliwie najwięcej skorzystać z ich dobrodziejstwa.

Na polepszenie wchłaniania wpływa witamina H.

Linki do wymienionych we wpisie nasion:

nasiona na kiełki brokuła

nasiona na kiełki kapusty czerwonej

nasiona na kiełki koniczyny

nasiona na kiełki lucerny

nasiona na kiełki rzeżuchy