Archiwa tagu: kiełki lucerny

Buraczane specjały

Witam serdecznie,

w dzisiejszym wpisie zaprezentuję państwu przepisy na dwie sałatki, które zawierają w sobie buraki. W jednej warzywo to występuje pod tą popularniejszą formą dojrzałego korzenia, w drugim zaś zastosowanie znajduje w postaci kiełków. Dlaczego właśnie buraki? Oto kilka powodów:

  • obniżają ciśnienie krwi, oczyszczają ją oraz powodują w niej wzrost liczby czerwonych ciałek (ich niedobór powoduje anemię),
  • zawierają dużo witaminy C i B1 oraz wiele makro- i mikroelementów. Znajdziemy w nich wapno, magnez, potas oraz dwa rzadkie metale: rubid i cez (o których przypuszcza się, że działają hamująco na rozwój raka).
  • mają działanie odkwaszające, dlatego polecane są zwłaszcza osobom spożywającym dużo produktów o charakterze kwasotwórczym (tj. m.in.: mięsa, ciasta, pieczywa).
  • Wykorzystuje się też w leczeniu grypy, anginy i przeziębień.

Mam nadzieję, że ta krótka lista przekonała Państwa do tych warzyw. Nie są one dość popularne na naszym stole w innej formie niż składnik zupy czy surówka, dlatego postanowiłam pokazać dwa ich „alternatywne” zastosowania. Oto one:

Sałatka z wołowiną, kiełkami buraka i trawą cytrynową

Potrzebne składniki:

  • 200 g polędwicy wołowej,
  • 5 g kiełków buraczków czerwonych,
  • 4 łodygi trawy cytrynowej Tao Tao w zalewie,
  • 3 łyżki masła,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 łyżki solu z limonki,
  • 2 plastry parmezanu,
  • 1 dymka,
  • 1 sałata zielona,
  • 1 łyżeczka brązowego cukru,
  • 1 czerwona papryczka chili,
  • garstka świeżej mięty,
  • sól,
  • pieprz,
  • szczypta suszonego szafranu.

Opis przygotowania:

Mięso oraz warzywa umyć i osączyć z wody. Kiełki buraczków zmieszać z sałatą, zalać oliwą z oliwek i sokiem z limonki. Dodać do tego osączoną z zalewy i pokrojona drobno trawę cytrynowa, miętę oraz obraną ze skóry i pokrojoną drobno dymkę. Całość doprawić do smaku pieprzem, solą, brązowym cukrem i dokładnie wymieszać. Polędwicę wołową pokroić w cienkie plastry, po czym oprószyć pieprzem oraz solą i smażyć na rozgrzanym maśle, na małym ogniu. Do smażonej polędwicy dodać pokrojoną drobno papryczkę chili i smażyć do miękkości mięsa. Usmażone składniki ściągnąć z ognia i wymieszać z pozostałymi składnikami. Gotową sałatkę przełożyć na talerz, po czym dodać pokrojony parmezan i posypać szczyptą suszonego szafranu.

źródło: http://mniammniamvege.blogspot.com

Sałatka z buraków i kiełków 

Składniki:
Szalotkę posiekać, wymieszać z kiełkami, burakami. Polać sosem z octu, soku z cytryny i oleju. Przyprawić do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem i posypać obficie posiekaną natką. Gotowe!
źródło: smakowity.pl
Dziękuję za uwagę i życzę smacznego!

Przepisy – kiełkowe chłodniki

Witam,

w związku z nadchodzącym latem i ogólną ciepłą aurą, chciałabym zaproponować Państwu przepisy na orzeźwiające, sycące i super zdrowe dania, czyli tytułowe chłodniki. Postanowiłam dobrać receptury dość nietypowe, które dodatkowo mają na liście składników także nasze ulubione kiełki. Mam nadzieję, że wykorzystają je Państwo w swojej kuchni  - są naprawdę godne uwagi :)

1. Chłodnik rzodkiewkowy (z kiełkami rzodkiewki)

składniki:
0,5 średniej rzodkwi
pęczek rzodkiewek
garść kiełków rzodkiewki 
po małym pęczku natki pietruszki i koperku
duży pęczek szczypiorku
ząbek czosnku
3 szklanki jogurtu naturalnego
sól
świeżo zmielony biały pieprz

do dekoracji:
szczypiorek
odrobina kiełków rzodkiewki

sposób przygotowania

Rzodkiew obieram i ścieram na tarce o grubych oczkach.
Oczyszczam rzodkiewki i kroję je w plasterki.
Siekam natkę pietruszki, szczypiorek i koperek oraz czosnek.
W dużym naczyniu rozcieram czosnek z połową łyżeczki soli. Dodaję pozostałe zioła i warzywa, mieszając zalewam jogurtem.
Jeśli chcę uzyskać nieco rzadszą konsystencję dodaję niewielką ilość zimnej, przegotowanej wody. Wstawiam do lodówki do schłodzenia.
Chłodnik podaję rozlany do miseczek i udekorowany szczypiorkiem i kiełkami rzodkiewki.
Najlepiej smakuje z młodymi ziemniakami.
.
źródło: mniammniam.com
.
2. Chłodnik pomidorowy (z kiełkami lucerny)
Składniki:

Z kalarepek odciąć wierzchy, wydrążyć środki. Sparzyć je we wrzątku i schłodzić w zimnej wodzie, aby nie straciły koloru. Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić je w ćwiartki. Cebulę drobno posiekać, czosnek przecisnąć przez praskę i dokładnie rozetrzeć z solą. Pomidory zmiksować z miąższem kalarepek, cebulą, czosnkiem i oliwą. Dodać zioła, doprawić. Podawać z kiełkami lucerny w kalarepkach.

źródło: doradcasmaku.pl

3. Pikantny chłodnik ogórkowy (z kiełkami rzodkiewki)

Składniki

  • 2 ogórki sałatkowe
  • 3/4 jogurtu naturalnego
  • 350 ml kefiru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 3 łyżeczki sosu chili
  • 4 cebulki dymki
  • duży strąk żółtej papryki
  • garść kiełków rzodkiewki
  • sól, pieprz

Etapy przygotowania

Jogurt, kefir, sok z cytryny i 2 łyżeczki sosu chili wymieszać. Przykryć i wstawić na godzinę do lodówki. Ogórki obrać, zetrzeć na tarce. Oprószyć solą i odstawić na 15 min. Dymki oczyścić, pokroić w krążki. Paprykę umyć, oczyścić z pestek i pokroić w paski. Kiełki opłukać, osączyć.

Starte ogórki osączyć z soku. Ogórki oraz po połowie dymki i papryki dodać do jogurtu z dodatkami, wymieszać. Chłodnik przyprawić solą i pieprzem, nalać do miseczek. Posypać kiełkami i resztą warzyw, skropić sosem chili.

źródło: mojegotowanie.pl

 Pozdrawiam serdecznie!

Garść przepisów na dziś

Witam serdecznie,

w dzisiejszym wpisie chciałabym zaprezentować Państwu ciekawe przepisy na sycące i przepyszne kiełkowe ‚coś na ząb’. Może nie można uznać tych potraw za specjalnie dietetyczne, ale raz na jakiś czas każdy powinien sobie pozwolić na trochę szaleństwa, także z kaloriami :)

Muffiny z kozim serem i kiełkami

składniki na 12 sztuk

  • 250 g mąki
  • 2 łyżki proszku do pieczenia
  • 120 g koziego sera
  • 50 g kandyzowanych pomidorów
  • szczypta soli
  • ew. ulubione przyprawy
  • jajko
  • 150 ml kefiru
  • 150 ml oleju (użyłam oleju z imbirem, czosnkiem i chili)

do podania

 

Suche składniki wymieszać, dodać pokrojony w niewielką kostkę ser i drobno posiekane pomidory. Jajko wymieszać z kefirem i olejem, dodać do pozostałych składników i krótko wymieszać – tylko do połączenia składników, ciasto może mieć grudki. Przełożyć do formy na muffiny.
Piec około 25 minut w temperaturze 180 stopni. Przestudzić.
Przed podaniem posmarować do wierzchu serkiem i pozypać ziołami.

Smacznego!

źródło: czympachnieuzakow.blox.pl

Naleśniki witaminowe

SKŁADNIKI

  • 20 dag mąki
  • 2 jajka
  • szklanka mleka
  • szklanka wody
  • sól ziołowa
  • olej do smażenia
  • FARSZ:
  • opakowanie kiełków słonecznika
  • opakowanie kiełków rzodkiewki
  • pęczek dymki
  • łyżka oleju
  • 3–4 łyżki nasion słonecznika
  • 10 dag gęstego jogurtu naturalnego
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z cytryny
  • 2 łyżki masła
  • sól
  • pieprz

Etapy przygotowania

Ciasto : mąkę, jajka, mleko, wodę, zmiksować. Doprawić solą ziołową. Odstawić.

Farsz : Dymkę wraz ze szczypiorem oczyścić, umyć, pokroić, podsmażyć na oleju. Podlać kilkoma łyżkami wody, przykryć, poddusić na wolnym ogniu przez 3 minuty. Zdjąć z ognia, ostudzić, wymieszać z kiełkami, uprażonymi na suchej patelni pestkami słonecznika oraz jogurtem. Doprawić do smaku solą, pieprzem, czosnkiem i sokiem
cytrynowym.

Na natłuszczonej masłem patelni usmażyć naleśniki. Na każdym placku ułożyć farsz, zwinąć. Zapiekać w wysmarowanej masłem blasze przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180˚C.

Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego pichcenia!

 

 

Jesienne sałatki

W dzisiejszym poście zaprezentuję Państwu kilka nieskomplikowanych przepisów na bombowitaminowe i smaczne sałatki z kiełkami. Oto one:

Jesienna sałatka z dynią i kiełkami lucerny

  • buraki 1 szt,
  • dynia 400 g,
  • gorczyca - 1 łyżeczka,
  • kiełki lucerny - 6 łyżek,
  • musztarda - 1 łyżeczka,
  • ocet balsamiczny - 1 łyżka,
  • olej CAROTINO – 3 łyżki,
  • orzechy laskowe – 75 g,
  • pieprz,
  • rukola – 250 g,
  • ser kozi – 200 g,
  • sól.
Nagrzewamy piekarnik do 200ºC. Dynie kroimy w kostkę, polawamy 2 łyżkami oleju, doprawiamy solą i pieprzem. Pieczemy w piekarniku (przez ok. 20-30 min), aż będzie miękka i lekko zrumieniona. Wyjmujemy z piekarnika i zostawiamy do ostudzenia. Przygotowujemy sos z reszty oleju, octu, ziaren gorczycy i musztardy, doprawiamy solą i pieprzem. Na indywidualnych talerzach układamy rukolę, dynie, buraki i pokruszony ser kozi. Posypujemy kiełkami i orzechami. Polawamy sosem vinaigrette.
źródło: zpierwszegotloczenia.pl
.
Witaminowa sałatka z grissini i kiełkami fasoli mung
(składniki na 1 porcję)
  • 1 łyżka groszku konserwowego,
  • 1/4 małej marchewki,
  • 3/4 łyżki kiełków fasoli Mung,
  • garść poszarpanych sałat,
  • 1/2 łyżki wiórków z marchwi,
  • 1/2 łyżki ziaren słonecznika,
  • 1/2 jajka kurzego,
  • 4 plasterki szynki delikatnej, łagodnie wędzonej,
  • sól morska prowansalska,
  • olej CAROTINO,
  • 1 paluszek chlebowy grissini (upieczony wcześniej lub kupiony).
Ziarna słonecznika prażymy na patelni bez tłuszczu. Jajko gotujemy na pół miękko, tak aby żółtko lekko się rozlewało do sałatki. W miseczce układamy umytą i poszarpaną sałatę. Dodajemy odcedzony groszek konserwowy i kiełki fasoli Mung. Marchew ucieramy na tarce na największych oczkach. Posypujemy sałatę. Jajko kroimy na 4 części i układamy w misce. Układamy zwinięte plasterki szynki, przy czym jeden zostawiamy do grissini. Całość lekko solimy i spryskujemy olejem. Jeden plasterek szynki owijamy wokół grissini i układamy na boku miseczki. Podajemy razem z sałatką. Smacznego!
źródło: gotujmy.pl
.
Sałatka z awokado, cykorią i kiełkami słonecznika
  • 8 suszonych śliwek,
  • 50 ml brandy,
  • 2 obrane pokrojone w cząstki awokado (skropione sokiem z cytryny),
  • 2 „wyfiletowane” cząstki grejpfruta,
  • 4 cykorie,
  • 100g kiełków słonecznika,
  • 1/2 główki sałaty lodowej,
  • 1 łyżeczka białego sezamu,
  • 1 łyżeczka czarnego sezamu,
  • 4 łyżki sosu sojowego,
  • 2 łyżki cukru brązowego,
  • 1 łyżka sosu ostrygowego,
  • 6 łyżek oleju słonecznikowego.
Wszystkie składniki sosu (za wyjątkiem oleju) zagotowujemy ze sobą, często mieszając. Dopiero do wystudzonej mikstury dodajemy olej. Suszone śliwki moczymy w brandy, następnie mieszamy z cząstkami grejpfruta i kiełkami. Składniki układamy na drobno poszarpanej sałacie lodowej i cykorii, polewamy sosem i posypujemy uprażonymi ziarnami sezamu. Voila! :)
źródło: gotujmy.pl

Przepisy na kiełki w zupie :)

W dzisiejszym zestawie przepisów proponuję Państwu receptury na bardzo lekkie i zdrowe dania. Na wszystkie z nich składa się bardzo duża ilość warzyw, wszystkie też są wegetariańskie, ale zapewniam, że mogą przypaść do gustu nie tylko jaroszom :)

Zupa ziołowa z mieszaniną kiełków

  • 1,5 litra wywaru z warzyw,
  • 2 małe pory, pokrojone w talarki (tylko biała i jasnozielona część),
  • 4 średnie ziemniaki, obrane i pokrojone w kostkę,
  • 2 szklanki świeżych ziół, posiekanych (bazylia, lubczyk, pietruszka, tymianek, koperek, itp.),
  • 1 szklanka mieszanki kiełków (rzeżuchy, rzodkiewki, lucerny),
  • olej słonecznikowy,
  • sól, pieprz i gałka muszkatołowa do smaku.

W garnku rozgrzewamy trochę oleju, dodajemy pora i ziemniaki i dusimy na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż warzywa trochę zmiękną. Gdyby się przypalały, podlewamy odrobiną wody. Zalewamy wywarem i gotujemy do miękkości. Dodajemy zioła i miksujemy. Przyprawiamy solą, pieprzem i szczyptą gałki.

Kiełki podgrzewamy chwilę na patelni z odrobiną oleju i posypujemy nimi zupę na talerzach. Smacznego :)

Źródło: ulicaekologiczna.pl

 

Witaminowa zupa z kiełków fasoli Mung

  • kiełki fasoli – 1 szklanka,
  • soczewica – 1 szklanka,
  • rzodkiewka – 1 szklanka,
  • słonecznik – 1 szklanka,
  • marchew – 1 szt duża,
  • szpinak –  4 liście (lub więcej, jeśli lubimy),
  • cebula dymka – 1 szt,
  • czosnek –  2 ząbki,
  • połówka selera,
  • oliwa z oliwek – 3 łyżki, (lub olej z avocado)
  • łyżka posiekanej natki pietruszki,
  • garść posiekanego lubczyku,
  • garść bazylii,
  • szklanka bulionu warzywnego (może być z kostki),
  • sól,
  • 1/2 szklanki tartego sera.

Marchew, dymkę, seler i szpinak kroimy drobno, dodajemy kiełki i zioła, przeciśnięty przez praskę czosnek. Wszystko to razem podsmażamy na rozgrzanej w garnku oliwie, dodajemy bulion warzywny i gotujemy co najmniej 20 minut. W trakcie gotowania doprawiamy solą, na koniec dodajemy zieloną pietruszkę. Zupę najlepiej podawać w filiżankach, posypaną tartym serem. Jako dodatek można podać groszek ptysiowy.

Źródło: najlepsze-przepisy.pl

Zupa pieczarkowa z kiełkami fasoli mung

  • trzy małe cebule,
  • włoszczyzna,
  • łyżka stołowa masła,
  • 75 dkg pieczarek,
  • litr wywaru z jarzyn,
  • 10 dkg makaronu z mąki żytniej (lub zwykłego),
  • 4 jajka,
  • garść trawy cytrynowej,
  • łyżka stołowa curry,
  • sól, pieprz,
  • 3 łyżki stołowe oleju,
  • 25 dkg kiełków fasoli mung.
Na gorącym tłuszczu (ale w garnku!) podsmażamy pokrojoną w kostkę włoszczyznę i krążki cebuli. Dodajemy pieczarki pokrojone na ćwiartki, zalewamy wywarem i gotujemy przez 15 minut. W tym czasie rozbijamy jajka i mieszamy je  ze szczypiorkiem, doprawiamy curry i solą. Masę jajeczną dzielimy na 2 części. Z każdej na patelni, na rozgrzanym tłuszczu, smażymy po omlecie. Gotowe zdejmujemy z patelni. Następnie wracamy do gotującej się zupy – dorzucamy kiełki i makaron, gotujemy jeszcze przez 3 minuty. Doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy pokrojone w paseczki omlety. Gotowe :)
Źródło: ksiazka-kucharska.pl

Kiełkowe przepisy – przekąski

W dzisiejszym wpisie przedstawię Państwu proste ale efektowne przepisy na zakąski przygotowane z użyciem kiełków. Idealnie nadadzą się na przystawkę przed wystawnym obiadem lub po prostu małe „coś na ząb” na domowej imprezie :)

Oto one:

Sałatka z kiełków na grzance

  • 2 kromki ciemnego chleba,
  • po 2 łyżki kiełków rzodkiewki i lucerny,
  • 1 łyżka łuskanego słonecznika,
  • 1łyżeczka śruty kakaowej,
  • 1 garść suszonych śliwek,
  • 40 g sera typu feta,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek,
  • 1 łyżeczka octu balsamicznego,
  • sól, pieprz.
Chleb opiekamy na patelni grillowej z obu stron. Kiełki myjemy i osuszamy. Śliwki przecinamy na pół i dodajemy do kiełków. Wsypujemy śrutę kakaową i słonecznik. Dodajemy pokruszony ser. Polewamy oliwą i przyprawiamy do smaku. Wszystko delikatnie mieszamy, następnie układamy na grzankach. Gotowe :)
Źródło: przepisy.net
.

Tartinki z wędzonym łososiem i kiełkami.

Papryczkę chilli pozbawiamy pestek i siekamy bardzo drobno. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy, dodajemy jajka i przyprawy oraz zioła. Smażymy mieszając do uzyskania ulubionej konsystencji jajecznicy. Na wafelkach rozkładamy kiełki, na nich układamy porcję jajecznicy. Na plastrze łososia układamy rzeżuchę i zwijamy wszystko w rulonik, układamy na jajecznicy. Smacznego :)

źródło: smakuje.blox.pl/

.

Przekąska z kiełków i chleba

  • 1 opakowanie papieru ryżowego,
  • 2 kromki ciemnego chleba,
  • 1 cytryna,
  • 40 g kiełków lucerny,
  • 40 g kiełków koniczyny,
  • 30 g twarogu wędzonego,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • ½ papryki żółtej,
  • sól, pieprz, tymianek.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy. Chleb kruszymy na patelnię, parzymy cytrynę. Startą z niej skórkę także wrzucamy na patelnię. Dodajemy tymianek i mieszamy. Gdy chleb stanie się chrupiący, odstawiamy go do wystygnięcia. Wtedy zabieramy się za mycie kiełków i papryki. Tę ostatnią kroimy w kostkę i mieszamy z kiełkami i pokruszonym twarogiem. Powstałą masę przyprawiamy solą i pieprzem, polewamy łyżką oliwy i sokiem z cytryny, a następnie dokładnie mieszamy. Po skończeniu nadzienia bierzemy się za papier ryżowy – każdy arkusz maczamy w letniej wodzie, następnie nakładamy do niego porcję nadzienia i zwijamy jak tortillę. Voila! :)

Źródło: przepisy.net

 

Kiełki a karmienie.

Było o ciąży zatem z czasem przychodzi i dalsza część radości. Karminie piersią jest wbrew pozorom bardziej restrykcyjne żywieniowo niż sama ciąża, choć to właśnie o żywieniu w ciąży więcej się  mówi. Niestety w kwestii żywienia  się mam karmiących panuje straszliwy bałagan a poszczególne zalecenia najczęściej się wzajemnie wykluczają. no i przede wszystkim nie jest to sprawa prosta.

Czy kiełki nadają się dla karmiących? Ogólnie tak, ale bywają wyjątki.  Podstawowy polega na alergiach i pomijam tutaj to, że sama mama może być alergiczką.  Istnieje też ryzyko iż zbyt wczesne podanie pokarmu (również pośrednio, właśnie przez pierś) może uczulić maluszka. Ryzyko jest tym większe im więcej alergików w rodzinie a jeśli mama jest uczulona na produkty spożywcze to ryzyko jest dość spore. Ale ostrożność najczęściej wystarczy i uważne obserwowanie czy po wprowadzeniu nowych smaków nie ma reakcji alergicznej.

 

No ale jest to część głównie dla rodzin alergicznych, choć nawet niealergicy powinni pamiętać, ze pszenica na przykład jest bardzo silnym alergenem. Uważać też należy na soję, kukurydzę czy słonecznik. Ale to nie znaczy, że są w ogóle zakazane przy karmieniu. Po prostu wprowadza się je stosunkowo późno i w małych ilościach a jeśli u dziecka nie wystąpią zmiany alergiczne to można śmiało zajadać.

 

Jednak alergia to tylko jeden z niuansów wczesnego macierzyństwa/tacierzyństwa. Oczywiście tatusiowie nie karmią i zjadać mogą wszystko co lubią, jednak niewysypianie się dotyczy obojga rodziców, a bywa bardzo przykre gdy na przykład pojawią się wzdęcia…  Jeśli maluszek nie ma skłonności do alergii niestety mama karmiąca i tak powinna się pilnować.

Kiedyś doszłam do wniosku, że mając maleństwo przy piersi mama ma do wyboru: albo się zajadać, albo wysypiać. Bo oczywiście można jeść co się chce ale wtedy trzeba się liczyć z kolkami, nieprzespanymi nocami lub dniami z dzieckiem na rękach. Warto zatem spojrzeć na to co mamy na talerzy by choćby zminimalizować ryzyko tych wątpliwych, acz nieuniknionych w sumie atrakcji.

 

Po pierwsze strączki: na szczęście kiełki strączków są lżej strawne niż same nasiona, jednak trzeba pamiętać, że w bardziej wrażliwych brzuszkach i tak mogą wywołać nieprzyjemności. Z drugiej strony takie strączki są świetnym preludium przed wprowadzeniem do diety właśnie samych strączków. Na sam początek polecam soczewice, na sam koniec grochy i soje.

 

Po drugie ostre kiełki: niestety tego lepiej się przy karmieniu piersią wystrzegać a szczególnie przez pierwsze 3 miesiące a nawet pół roku. Potem, gdy maluszek sam zaczyna poznawać inne smaki możemy powoli wprowadzać je do diety, jednak na sam początek odradzam.

 

Po trzecie przyprawy: tych karmiąc raczej oszczędzamy a to często powoduje, ze  posiłki są mdłe i niesmaczne. Ale nie ma co się katować. Z pomocą przyjdzie kozieradka czy niewielkie ilości rzodkiewki (ale naprawdę niewielkie). Tak więc choć kiełki nie zastąpią wszystkich przypraw, to jednak pomogą uatrakcyjnić jałowe zazwyczaj żywienie mamy karmiącej, szczególnie w pierwszych miesiącach.

 

Jeszcze jest kwestia pszenicy… Bo działa ona przeczyszczająco gdy zjada się jej więcej, ale trzeba pamiętać, że to działanie nie tylko dotyczy mamy ale i dziecka. Zatem pszenicę tez polecam wprowadzać później niż wcześniej.

 

Ale jest na szczęście wiele innych kiełków, które możemy spokojnie zajadać jeśli tylko nie mamy na nie uczulenia.

Koniczyna:  jest smaczna, łagodna w smaku i zdecydowanie pomocna kobietom.

Brokuły: niezwykle odżywcze i choć lekko ostrawe w smaku to jeśli z nimi nie przesadzimy w iloci to powinny być bezpieczne tak dla małego brzuszka.

Facelia: również łagodna w smaku a jedynym przeciwwskazaniem są alergie (uwaga dla uczulonych na trawy)

Burak: niezwykle cenny dla mam a przy tym bezpieczny dla maluszka. Zdecydowanie godny polecenia.

Lucerna: kolejna bomba odżywcza i znów jedynie alergia może być przeciwwskazaniem.

 

Zatem choć żywienie mam karmiących objęte jest koszmarna wprost ilością obostrzeń, to warto w nim pamiętać o kiełkach. Nie wszystkich i nie na raz, ale zdecydowanie nie tylko umilą posiłki ale i wzmocnią organizm. A tego zdecydowanie potrzeba.

Kiełki dla cieżarnych.

TO zdecydowanie dobry pomysł. Nawet bardziej niż dobry, bo o tym, że zawierają dużo wartości odżywczych to już pisałam nie raz łącznie z wyszczególnieniem co gdzie i ile. Ale są inne wyjątkowe właściwości kiełków, czyniących z nich niezastąpiony dodatek żywieniowy dla ciężarnych.

Panie które znają ciężar takiego brzucha doskonale zrozumieją o czym piszę.

 

1 – Wieczne podjadanie. Sławetne napadówki ciężarnych nie są przypadkowe.  Najczęściej to organizm woła nam o niezbędne składniki, jednak człowiek przyzwyczajony do dzisiejszych substytutów żywieniowych wypełnia się byle czym. Tak wiec gdy mamy ochotę na słodkie nie zapychajmy się  złodziejską sacharozą ale zjedzmy słodkie jabłko czy też garść siewki kukurydzy. I tak właściwie z każdym smakiem, bo nie o sam smak przecież chodzi ale o konkretne wartości jakie teoretycznie za nim się kryją.

2 – Zamiast tabletek.  Nie wszystkim odpowiada syntetyczna suplementacja a jednak w czasie ciąży jest wiele składników  na których jest zwiększone zapotrzebowanie.   Co istotne wiele z nich znajduje się właśnie w kiełkujących roślinach zatem można swobodnie uzupełnić potencjalne braki przy pomocy kiełków. Na przykład kwas foliowy znajdziemy w kiełkach brokuła, zaś zapotrzebowanie na białko możemy zaspokoić kiełkami soczewicy czy fasoli mung.

3 – Woda. Zdecydowanie sporo płynów potrzeba w tym czasie a kiełki zawierają w sobie około 90% wody a nawet więcej. To powoduje, że nawet jeśli z jakiś powodów mamy kłopoty z wypijaniem odpowiedniej ilości płynów, to podjadanie tak „wodnistych” produktów zdecydowanie korzystnie wpływa na nawodnienie organizmu.

4 – Dbałość o linię. Oj tak, mit o tym jak strasznie dużo tyje się w czasie ciąży jest straszliwy i niestety niejedna mama ulegając swym zachciankom rzeczywiście przybiera na wadze w większej ilości kilogramów niż sama ciąża by wskazywała. I tutaj znów kiełki są pomocne, bo choć są niezwykle wartościowe, to jednak w sumie to sama woda, zatem ryzyko utycia nie jest tak wysokie jak przy podjadaniu innych przekąsek.

5 – Miejsce w brzuchu. Rzecz którą odczuwa się dopiero w 3 trymestrze, ale jest zdecydowanie istotnym czynnikiem. Gdy maleństwo rośnie zaczyna powoli brakować miejsca na nasze własne narządy. Nagle oddychamy płycej, zjadamy mniejsze ilości, częściej czujemy głód a wszystko dlatego, że jest za mało miejsca na wszystko razem.  Wybór: najeść się lub swobodnie oddychać jest dość uciążliwy a gdy mamy naprawdę zapotrzebowanie by coś zjeść (w sensie smak)  to znów kiełki przychodzą nam z pomocą. Zapewniają naszemu organizmowi to co jest mu potrzebne (kiełki soczewicy gdy mamy potrzebę na coś bardziej sycącego, kiełki lucerny, gdy potrzebna lekka przekąska czy też jakiekolwiek inne które pasują nam smakiem) przy czym nie rozpychają żołądka i nie powodują ucisku na i tak obciążony już brzuch.

 

Tak wiec wszystkim ciężarnym i planującym powiększanie rodziny polecam zaznajomienie się z kiełkami, bo stanowią świetną alternatywę dla ciastek, syntetyków i wielu innych pokus z którymi niejedna przyszła mama się spotyka.

 

Piątkowa garść przepisów

Tak, pogoda iście jesienna i generalnie to przydały by się przepisy na pasztety i inne ciepłe wersje ale mój organizm zdecydowanie czuje wiosnę i wypatruje lata, bo wciąż głównym kierunkiem kulinarnym są sałatki.  Generalnie mój osobisty organizm porą zimową preferuje kasze wszelkiej maści, ale jak tylko wychodzi słońce i wszystko zaczyna się zielenić to sałatki, sałatki i jeszcze raz sałatki. wszelkie surowizny, zieleniny a na osłodę owoce. I co z tego, że za oknem deszczowo i szaro,  ja tam wciąż czuję,  że sałatki to jest to!

 

Co prawda wyszukiwanie fajnych przepisów gdy się siedzi w pracy jest dość uciążliwe, bo apetyt się wzmaga a jakoś nie ma się za wiele możliwości działania, ale przynajmniej wiem co dziś na obiad będzie.

 

Na stronie www.moj-lunch.pl  znalazłam Sałatkę Królika. Sama w sobie banalnie prosta i pewnie bym jej nie umieściła na Pestce, gdyby nie opowiastka o opornym mężu gardzącym zieleniną, którego jednak Sałatka Królika urzekła. Bo w sumie to jakieś takie popularne by mieć długie zęby na zieleninę i w pierwszym odruchu reagować „A co ja królik jestem?” Osobiście nie wiem skąd ta niechęć, ale zdecydowanie warto się przełamać i zieleniny więcej w diecie sobie zafundować. Nieprzekonanych może przekona właśnie poniższy przepis. Przynajmniej ma za sobą jeden sprawdzony sukces:

 

Sałatka Królika

Składniki:

  • 2 garście świeżych kiełków dowolnych nasion
  • 1 pomidor
  • 1/2 świeżego ogórka
  • kilka listków sałaty zielonej
  • szczypiorek
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego (opcjonalnie)

Dodatkowo: kilka kromek świeżego chlebka.

 

Kiełki łamiemy na mniejsze kawałki i wkładamy do większego naczynia. Ogórka i pomidora parzymy wrzątkiem i pomidora obieramy ze skórki. Następnie kroimy pomidora i ogórka w grubszą kostkę i przesypujemy do naczynia z kiełkami. Sałatę myjemy pod bieżącą wodą, odsączamy, rwiemy na mniejsze kawałki i razem z posiekanym szczypiorkiem dodajemy do pozostałych składników. Całość mieszamy i delikatnie solimy i pieprzymy. Ja czasem lubię jeszcze dodać jogurtu naturalnego lub sosu czosnkowego. I teraz albo można tę sałatkę zjeść z chlebkiem na lunch albo użyć ją jako surówki doobiadu.

Smacznego!

 

Oczywiście przepisy są kopiowane bez moich modyfikacji, zatem szperając po stronie autora zdecydowanie znaleźć możecie dokładnie to samo.

Kolejny przepis, znaleziony na cobylonaobiad.blox.pl bardziej pasuje do aktualnej aury, bo co prawda jest sałatkę, ale jednak taką bardziej jesienną i sycącą. No i ma tę „zaletę” dla „niekrólików”, że nie posiada sałaty w swoim składzie. Co istotne, oparta o kasze, stanowi bardzo pożywny i sycący posiłek, tak więc nie tylko jako dodatek do właściwego dania czy przekąska, ale też zdecydowanie nadaje się jako obiad sam w sobie.

Sałatka z kaszą

- resztka kaszy (najlepsza kasza słoneczna – gryczana z jaglaną z mojego pierwszego przepisu),
- pół cebuli,
- pół ogórka kiszonego,
- kiełki (dałam rzodkiewki i słonecznika),
- 2 pomidory z puszki
- sól, pieprz, ew. oliwa, olej.

Wykonanie:
Pokroić cebulę, ogórka i pomidory w kostkę, kiełki można przekroić na pół.
Jeśli gotujemy kaszę specjalnie na sałatkę trzeba do niej dodać oleju i pestek słonecznika.
Mieszamy wszystko razem.

 

W przepisie czytamy „resztka kaszy”.  Już śpieszę z wyjaśnieniem, skąd takie sformułowanie.  Po prostu ten wpis to wa przepisy na sałatki z pozostałości z dnia poprzedniego. Zatem choć można po prostu wykorzystać resztki z poprzedniego obiadu, to można również po prostu ugotować kaszę dokładnie dla tego przepisu.

 

Ale by nie było, że tylko standardy i resztki w dzisiejszym wpisie. Znalazłam też egzotykę, zatem jak ktoś ma ochotę na kulinarna podróż to polecam sałatkę znalezioną na allrecipes.pl

Orientalna sałatka z kiełkami
Składniki
1 marchewka
1 łodyga selera naciowego
1 duże deserowe jabłko
1 jabłko
100 g kiełków fasoli mung
50 g kiełków słonecznika
45 g kiełków lucerny

Orientalny sos
1 łyżka soku z limonki
1 łyżka świeżej kolendry, drobno posiekanej
2 łyżki oleju słonecznikowego
½ łyżeczki oleju sezamowego
½ łyżeczki jasnego sosu sojowego
1 łyżeczka świeżego imbiru, startego
sól i pieprz

 

Metoda przygotowania

Pokroić marchewkę na kawałki grubości 4 cm. Następnie pokroić wzdłuż w cienkie paski, a na koniec w słupki. Pokroić seler naciowy w słupki tej samej wielkości. Wykroić z jabłka gniazda nasienne i pokroić na 8 cząstek. Każdą pokroić w poprzek w cienkie słupki.
W misce wymieszać marchewkę z selerem naciowym, jabłkiem i wszystkimi kiełkami.
Przyrządzić sos, ucierając wszystkie składniki oraz dodając sól i pieprz. Polać nim sałatkę, starannie wymieszać i podawać.

 

Jak widać sałatka ta zdecydowanie jest orientalna, zatem miłośnikom kuchni indyjskiej na pewno będzie smakować, tradycjonalistom polecam jednak sałatkę z kaszą ;)

 

A na koniec coś bez kiełków. Beata Pawlikowska na swojej tablicy na FB umieściła taki oto przepis:

PORANNA SAŁATKA Z RUKOLI

dowolne ilości rukoli, roszponki i młodych listków szpinaku
pomidor malinowy drobno pokrojony
dwa małosolne ogórki w plasterkach
kozi ser drobno pokrojony
dwie łyżki pestek z dyni
dwie łyżki pestek słonecznika
trochę świeżej kolendry
trochę oliwy z oliwek
dobrego octu winnego.

Wymieszać i gotowe. Pyszne :)

 

I co jak co, wierzę, że pyszne :)

 

Tak wiec do wyboru, do koloru, sałatkowych inspiracji chyba na dziś już dość.

Piątkowa pokonkursowa garść przepisów.

Tak więc dziś przyszedł czas, by opublikować przepisy zwycięzców.

Okonomiyaki – japońskie placki z kapustą i kiełkami

Składniki:

1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka zimnej wody
1 jajko
sól do smaku
pieprz
czerwona papryka w proszku

1/4 główki białej kapusty
kiełki mung (inne na pewno też by pasowały)
olej do smażenia

ew. tofu wędzone lub inne smakowe
ew. 1 jajko na każdy placek

Przygotowanie:

Mąkę z wodą, jajkiem i przyprawami zmiksowałam na ciasto. Dodałam poszatkowaną drobno i cienko kapustę oraz kiełki.

Na dużej patelni rozgrzałam olej, wrzuciłam 1/3 powyższej mieszanki, przyklepałam, zmniejszyłam ogień, bo kapusta musi zmięknąć. Odwracałam łącznie 3-4 razy. Obok położyłam cienkie plasterki wędzonego tofu, żeby ładnie się przyrumieniły – były smaczne i bardzo pasowały do potrawy. Na wierzch placka rzuciłam rozbite jajko i podsmażyłam go z obu stron – razem było bardzo dobre.

Po zdjęciu wszystkiego usmażyłam dwa kolejne placki.

Wskazówki i uwagi:

Oprócz kapusty i kiełków można dodać inne warzywa – surowe, smażone, gotowane – odpowiednio rozdrobnione. Podczas smażenia też można kłaść na wierzch i razem obsmażać różne dodatki. To samo przyprawy – należy dobierać w zależności od dodatków i gustu.

Ten przepis jest tylko spolszczoną wersją japońskiego przepisu i w necie, również na YouTubie, jest pełno różnych propozycji. Dodatkowo filmiki, jak to się robi w Japonii, a jak w Polsce lub innych krajach.

Zielona zupa-krem ze świeżych ogórków z dodatkiem kiełków

Składniki:

ziemniaki 2-3 średniej wielkości
ogórki 1-1,5 szklarniowego lub kilka gruntowych
brokuł 1/2 szt.
kostka rosołowa warzywna – 2 szt.
cebula 1 nieduża
czosnek 2-3 małe ząbki
sól
odrobina pieprzu
kilka kropli soku z cytryny lub limonki
ew. inne przyprawy w zależności od upodobańkiełki lucerny 1 opakowanie (lub inne o konkretnym smaku, w zależności od upodobań)
ew. sałata, np. roszponka (znakomicie pasuje, a nie trzeba kroić, bo ma drobne listeczki)
ew. odrobina śmietany lub mleka

Przygotowanie: 15-30 min.

Umyć wszystkie warzywa. Obrane i pokrojone ziemniaki, pokrojony w kostkę ogórek i różyczki brokuła zalać (przykryć) wrzątkiem, dodać kostkę rosołową – gotować. Plasterki cebuli należy obsmażyć delikatnie na patelni i wrzucić do gotujących się warzyw.

Gdy ziemniaki są miękkie, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, przyprawy, wcisnąć kilka kropel soku z cytryny, chwilę pogotować.

Zmiksować zupę na krem, ewentualnie znowu zagotować, podawać. Na talerzu wrzucić pokrojone kiełki (do gorącej zupy) i ew. sałatę, można też dodać łyżkę śmietany.

Wskazówki i uwagi:

Lepiej smakuje zupa z ogórków gruntowych.
Można nie miksować zupy, jeśli warzywa są odpowiednio rozdrobnione.
Następnym razem planuję poeksperymentować z porem zamiast brokuła. Zastanawiam się też nad wrzuceniem czerwonej fasoli (z puszki) do zmiksowanej już zupy. A może drobny makaronik?
Te dwa przepisy wybiły się zdecydowanie ponad wszechobecne sałatki z kiełkami, a że przysłała je jedna i ta sama osoba, to nie mieliśmy najmniejszych wątpliwości, że to przepisy zwycięskie.
Drugie miejsce daliśmy już jednak sałatce i o dziwo też dość zgodnie ustaliliśmy która z nich zostanie wyróżniona:

Wiosenny poranek z awokado, rzodkiewką i ogórkiem

Składniki:

1 lekko miękkie awokado
1 pęczek świeżej rzodkiewki
1 ogórek szklarniany
ser typu brie lub tofu (najlepiej wędzone)
pieprz
sól
rzeżucha
pestki słonecznika
sok z 1/4 cytryny

Przygotowanie: do 15 min.

Awokado opłukać, obrać i pokroić w kosteczkę. Skroić również ogórek, rzodkiewkę oraz serek. Wszystko ułożyć w misce, doprawić pieprzem i solą, wymieszać delikatnie. Następnie całość posypać kiełkami rzeżuchy oraz pestkami słonecznika. Skropić delikatnie cytryną, żeby awokado nam nie ściemniało

Wskazówki i uwagi:

Rzeżucha jest dwukrotnie bogatsza w witaminę C niż pomidory, co czyni z niej idealny składnik naszej diety na okres przejściowy między zimą a wiosną. Dzięki niej jesteśmy bowiem zdrowsi  Rzodkiewka natomiast bardzo dobrze wpływa na trawienie oraz na wątrobę. Awokado z kolei zawiera bardzo wiele nienasyconych kwasów tłuszczowych, czyli tzw. „dobrego tłuszczu”. Pomaga łagodzić zmiany nastrojów, stres oraz dolegliwości żołądkowe.

 

No ale przy trzecim miejscu zaczęły się dyskusje. Może nie jakieś straszliwie burzliwe, ale jednak miały miejsce i efektem tego przyznaliśmy dwa trzecie miejsca.

Kiełkowa harmonia smaków na śniadanie

Składniki:

biały ser, 50-100 g na osobę
garść ulubionych kiełków (np. rzodkiewki, gorczycy, rzeżuchy, koniczyny itp.]
szczypta soli
szczypta pieprzu
kilkanaście kropli soku z cytryny
olej/oliwa (preferowany z pierwszego tłoczenia, z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi)
odrobina płynnego miodu
kilka-kilkanaście sztuk orzechów pistacjowych bądź innych, które mamy „pod ręką”; ewentualnie prażone ziarno sezamu

Przygotowanie: do 15 min.

Do miseczki wrzucamy po garści ulubionych kiełków na osobę. Solimy i pieprzymy do smaku. Skrapiamy sokiem z cytryny aby zaostrzyć smak. Wlewamy odrobinę oleju [aby polepszyć wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, a także jako źródło NNKT]. Dodajemy kilka kropli płynnego miodu, aby nieco „złamać” smak.

Kruszymy biały ser w palcach i wsypujemy do miseczki. Niedbale mieszamy nie rozgniatając sera. Kroimy dość „grubo” orzeszki i posypujemy nasze danie. Następnie pałaszujemy ze smakiem

Wskazówki i uwagi:

Wszelkie eksperymentowanie co do proporcji i stosowanych dodatków jak najbardziej wskazane

Chrupiąca tortilla z serem, warzywami i kiełkami

Składniki:

tortilla:
50 g mąki pszennej 550
100 g maki kukurydzianej
150 g mąki pszennej pełnoziarnistej
sól
przyprawy, np.: lubczyk, bazylia, oregano, chilli, zioła prowansalskie, korzeń lubczyku
łyżka oliwy lub więcej
1 szklanka wrzątku 

nadzienie:
mozarella lub żółty ser
świeże warzywa: sałata, papryka, rzodkiewka, ogórek, kukurydza, papryka i co jeszcze jest w domu
kiełki: lucerny, rzodkiewki, soczewicy i fasoli (np. cow peas)

sos:
jogurt naturalny (75 g)
2 łyżeczki majonezu (więcej majonezu to gęstszy i cięższy sos)
ząbek czosnku
korzeń lubczyku
zioła prowansalskie
bazylia
oregano
lubczyk
koperek
świeży szczypiorek

Przygotowanie:

Tortilla: Składniki wymieszać (najlepiej łyżką, żeby się nie poparzyć) i odstawić na chwilę. Znów wymieszać, i ewentualnie dosypać mąki. Ciasto podzielić na 6 części, rozwałkować na cienkie placki. Smażyć na rozgrzanej patelni bez tłuszczu około 1-2 minut aż na każdej stronie zrobią się bąble i ciasto wyschnie.

Składniki sosu wymieszać i wstawić do lodówki. Przygotować warzywa.

Na placki nakładany najpierw cienko pokrojony ser, warzywa, kiełki i łyżkę sosu. Zawijamy i podgrzewamy na patelni chwilę tak żeby ser się rozpuścił. Podajemy z pozostałym sosem.

I wiem, że tego tutaj nie widać, ale do tortilli dostaliśmy cały zestaw zdjęć dokumentujących poszczególne etapy wykonania, zatem Pani Ida zdecydowanie zaskoczyła nas starannością przygotowania przepisu.
Wszystkie przepisy, tak te nagrodzone jak i nie, oraz wiele innych znaleźć można na Puszce którą serdecznie polecam jako źródło kulinarnych inspiracji.  A na koniec podam jeszcze jeden przepis, którego niestety nie nagrodziliśmy ale tylko przez wzgląd na brak możliwości kontaktu z osobą która przepis nadesłała. decydowanie rzeżucha może nadać potrawie wyjątkowy smak zatem zachęcam do wypróbowania, a autora mam nadzieję nagrodzimy w jakimś kolejnym konkursie, bo na pewno ma więcej ciekawych pomysłów.

Pasztet z soczewicy z warzywami i rzeżuchą

Składniki:

1 szklanka soczewicy czerwonej
4 cebule
4 marchewki
1/4 selera (korzeń)
oliwa do smażenia
2-3 ząbki czosnku
sól
przyprawy, np. pieprz
rzeżucha
3 jajka
+ bułka tarta do wysypania formy

Przygotowanie: 30-60 min.

Soczewicę przelewam zimną wodą, gotuję do miękkości.

Cebulę kroję w drobną kosteczkę, marchewkę oraz seler ucieram na grubych oczkach. Tak przygotowane warzywa smażę na oliwie, aż będą miękkie. Dodaję czosnek i przyprawy.

Do ostudzonej soczewicy dodaję posiekaną rzeżuchę, podsmażone warzywa i roztrzepane jajka. Taką masę (przypomina mi trochę ciasto marchewkowe :) wlewam do blaszki na keks wcześniej wysmarowanej tłuszczem i obsypanej bułką tartą. Wstawiam do nagrzanego do 180°C piekarnika i piekę 30-35 minut.

Wskazówki i uwagi:

Przyprawy jakich używam to sól i pieprz. Lubię lekko ostry smak rzeżuchy i dlatego nie dadaję nic innego, ale myślę, że papryka albo chili mogłyby równie pasować.

Zanim wyjmę pasztet z blaszki czekam aż zupełnie ostygnie.

Raz jeszcze dziękujemy wszystkim uczestnikom i gratulujemy zwycięzcom. A wszystkim, którzy czytają i planują przepisy wykorzystać życzymy smacznego !