Archiwa tagu: roszponka

Roszponka – garść przepisów

Dziś postanowiłam przybliżyć Wam roszponkę.  Moja przygoda z tą sałatą zaczęła się od przypadkowego spotkania w sklepie. Ciąg myślowy był prosty: roszponka, bajka, nie znam, poznam, kupuję. I tak oto wróciłam do domu z rośliną o której smaku nie miałam zielonego, nomen omen, pojęcia. A z doświadczenia wiem, że z sałatami jest różnie i jedne można zjeść w całości na raz, a inne to ledwie listek czy dwa i już jest dość. Roszponki okazało się, kupiłam za mało.

 

Sałatka z roszponki

Roszponkę umyć ale rozdzielać tylko większe pęki.

Uprażyć słonecznik na suchej patelni z odrobiną soli

skropić cytryną

 

I oto była pierwsza roszponkowa sałatka jaką jadłam

 

Jako, że ja jestem chaosem kulinarnym, wszystko robię „na oko” i jak mi w duszy zagra, to choć efekty smaczne najczęściej, to jednak pytanie mnie o przepis to zdecydowanie kiepski pomysł. Wszystko „na oko”, „na czuja” czyli pełna improwizacja. Tak mi chyba wszystko najlepiej wychodzi. Stąd też wolę wyszukiwać fajne przepisy i kopiować niż sama ubierać swoje wyczyny w parametry godne przepisu. Tak wiec poniżej kilka roszponkowych przepisów, które uznałam za smakowite.

 

Autorka bloga „Niebo w gębie” umieściła taki oto przepis:

Bardzo prosta sałatka
trochę rukoli

trochę roszponki

dwie kromki chleba pokrojone w kostkę i podsmażone na czosnkowym oleju

trochę tartego parmezanu

sos vinegret

 

Jak mniemam autorka przepisu jest również autorką zdjecia. Jakby nie było to kolejna prosta sałatka którą można zrobić szybko, a która godna jest polecenia.

 

Na ugotujto.pl znalazłam kolejny ciekawy przepis. Nie tylko z roszponką ale i kiełkami lucerny. Choć ja bym zamieniła je na kiełki koniczyny.

Roszponka z ciemnymi winogronami

  • 2 pełne garści roszponki
  • 1 mała kiść ciemnych winogron
  • 1/2 szkl. kwaśnej śmietany
  • 50 g kiełków lucerny
  • 150 g półtłustego twarożku
  • szczypta pieprzu i słodkiej papryki.

Twarożek wymieszaj ze śmietaną, słodką papryką i pieprzem. Winogrona umyj, przekrój na połówki i wypestkuj. Roszponkę umyj, osusz i ułóż na półmisku. Na roszponce rozłóż kiełki lucerny. Twarożek wyłóż na środek półmiska, wokół niego poukładaj połówki winogron. Roszponka to sałata o malutkich listkach i lekko orzechowym smaku, sprzedawana w supermarketach, pakowana w pojemniczki.

Kolejna strona i kolejny przepis. na mojeprzepisy.info znalazłam coś bardziej pożywnego, bo jednak fasola zdecydowanie do sycących należy:

Fasola jaś z roszponką i pieczarkami

Składniki:

  • szklanka grubej fasola
  • 20 dag świeżych pieczarek
  • 4 ugotowane w łupinach ziemniaki
  • garść roszponki (lub kilka liści innej sałaty)
  • 4 łyżki oleju
  • łyżka sosu sojowego
  • łyżeczka posiekanego czosnku
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:
Fasolę namoczyć na noc w zimnej wodzie, ugotować w świeżej wodzie (posolić pod koniec gotowania), ostudzić. Pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki. Podsmażyć je na połowie oleju, aż się zrumienią, oprószyć solą i pieprzem. Ziemniaki obrać, pokroić w plastry. Sałatę rozdrobnić, połączyć z resztą składników. Wymieszać olej, sos sojowy, czosnek, sól i pieprz. Sałatkę polać sosem.

 

Zwegowani.pl to też fantastyczne źródło inspiracji kulinarnych a tu znalazłam inny przepis.

Roszponka z cukinią i orzechami nerkowca

Składniki na roszponkę z cukinią i orzechami nerkowca:

  • 1 opakowanie sałaty roszponki,
  • 1 cukinia (można ją zastąpić ogórkiem),
  • 300 g orzechów nerkowca,
  • starty ser żółty (ilość według uznania),
  • sos vinegret.

Roszponkę przepłukujemy i wsypujemy do szerokiego i podłużnego naczynia (sałatkę układa się warstwowo). Cukinię kroimy w plasterki i układamy na roszponce. Następnie gnieciemy orzechy na mniejsze kawałki i posypujemy nimi cukinię.  Na koniec dodajemy na wierzch starty ser. Przygotowujemy sos vinegret i polewamy nim sałatkę.

 

Tak więc zanim doczekamy się kiełków roszponki polecam zaznajomić się z dorosłym warzywem, bo warto. Jest niezwykle smaczna, pożywna i daje spore pole do popisu. Niebawem więcej o niej i jej właściwościach, ale na dziś już kończę to pisanie.

 

Smacznego!

Szpinak i roszponka.

Dwa roślinne źródła żelaza . Jedno znane i przereklamowane, choć smaczne, drugie mało popularne, ale genialne w swoim smaku i właściwościach.

 

Szpinak ma swoich zagorzałych przeciwników, jak i zwolenników. Mało kto jest względem niego neutralny. Ci którzy jedli rozgotowaną papkę o konsystencji i smaku wodnistej trawy, mają opory by przekonać się do tego warzywa.  Warto jednak próbować, bo każdy kto jadł dobrze przyprawiony szpinak, uwielbia jego smak i chętnie wraca po te pyszne zielone liście. Ale my tym razem nie o liściach ale korzonkach. Kiełki szpinaku niebawem będą mogły zagościć na Waszych stołach. Właśnie przeprowadzamy ostatnie testy: smakowe. Sprawdzamy jaką metodą, jakie efekty osiągamy by wiedzieć co polecać a czego nie. Niebawem będzie więcej o szpinaku, bo pojawi się w sklepie.

 

Podobnie roszponka, choć tu rzecz się ma nieco inaczej. Jak szpinak znają chyba wszyscy, tak roszponka jest mało znaną sałatą. Więcej osób zna bajkę o Roszponce (lub Roszpunce) niż samo warzywo. Sama jako dziecko zastanawiałam się czym jest owa roszponka, na którą mama bohaterki bajki tak bardzo miała ochotę, że zaryzykowała konflikt z czarownicą.  Ja urosłam i roszponkę znam, ale wiem, że wielu dorosłych wciąż nie umie swym dzieciom odpowiedzieć na te pytania.

Co prawda nie znam żadnej osoby uprzedzonej do roszponki (w przeciwieństwie do wielu osób uprzedzonych do szpinaku) ale równie skrajnie gości ona w polskich domach. Ci którzy ja znają korzystają z jej dobrodziejstw, ci którzy nie znają, nie są skłonni poznać, bo cena najczęściej odstrasza. A szkoda, że nie jest popularna, bo jest chyba najsmaczniejszą sałatą i przyznam, że z niecierpliwością wypatruję tak siewek jak i kiełków roszponki właśnie.

 

Oba gatunki wysiałam na tackach. Z czego część pod sitkiem a część na sitku. To tak by sprawdzić jak smakują liście i jak korzenie, bo przecież trzeba wiedzieć co się poleca.  Ledwie kilka dni a będę mogła z pełną świadomością pisać o kiełkach i siewkach tych roślin, choć uważam, że już teraz warto napomknąć o tych nowościach, bo same z siebie zapowiadają się smakowicie. Tak wiec jeszcze kilka dni, ale o tym na pewno niebawem przeczytacie.